Przesunięty przez: Mathie Sro Wrz 22, 2010 16:21 |
|
| Autor |
Wiadomość |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 08:52
|
|
|
|
| No my jeśli byśmy się nie wyrobili to pomieszkamy u mojego taty-na co najbardziej cieszy sie moja mlodsza siostra, ktora chcialaby juz przejac moj pokoj i miec spokoj ode mnie:mrgreen: |
_________________
 |
|
|
|
 |
kinia
Lubię tu być


Data ślubu: 5.06.2010
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Gru 2008 Posty: 223 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 12:12
|
|
|
|
My zaraz po ślubie zamieszkamy w domu z moimi rodzicami, osobne piętro, łazienka, kuchnia itp, ale i tak boje się wtrącania i pouczania mnie przez moją mamę... ale lepsze to niż mieszkanie z moją teściową
I taki stan niestety potrwa jakieś 2, 3 lata dopóki nie zamieszkamy na swoim... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Malensstfo
Zadomawiam się


Data ślubu: 28.08.2010
Wiek: 25 Dołączyła: 30 Sie 2008 Posty: 120 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 13:25
|
|
|
|
My raczej po ślubie będziemy mieszkać z moimi rodzicami, bo nie wyobrażam sobie mieszkania z teściową i nawet tego nie chce.
Chociaż to też będzie stan przejściowy, bo będziemy dążyć do tego, żeby mieć i przenieść się na swoje |
_________________
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 13:26
|
|
|
|
kinia, to i tak niezla sytuacja, bo majac osobna kuchynie i lazienke łączy was tylko sufit/podloga i wyjscie z domku:) Zawsze to mniejsze pole do konfliktow No i bedziesz mieszkac ze swoja mama, ktora przeciez doskonale znasz, wiec jedyne co to kwestia aby maz sie przyzwyczail do zwyczajow z Twojego rodzinnego domku |
_________________
 |
|
|
|
 |
_karolcia_
Lubię tu być


Data ślubu: 2 październik 2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 13:44
|
|
|
|
Kinia takie już są mamy że chcą dla nas jak najlepiej i uważają że muszą się wtrącać i nas pouczać 'bo to dla Twojego dobra' jak to moja mama powtarza kilka razy dziennie jeśli zaczyna się temat ślubu i urządzenia domu
a szczerze to ja ze swoją teściową za chiny nie chciałabym mieszkać |
_________________
 |
|
|
|
 |
kinia
Lubię tu być


Data ślubu: 5.06.2010
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Gru 2008 Posty: 223 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 13:44
|
|
|
|
Mieszkamy z Narzeczonym bardzo blisko siebie więc przez te 4 lata bycia razem często u mnie przebywa i przyzwyczaja się do mojej rodzinki i jej zwyczajów więc o to się zbytnio nie boje. No i racja, lepiej ze swoimi rodzicami przez sufit niż z teściami... |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 15:26
|
|
|
|
to ja to naprade mam szczescie my narazie bedziemy mieszkac u tesciow(swoja kuchnia, łazienka i pojoje) osobne pietro . ale z tesciami od 5 lat sie znam , dogadujemy sie super. czesto z z tesciowa pijemy kawke czy likieerek i gadamy. moja mama sie z nimi super dogaduje, fantastyczni ludzie. bardzo sie ciesze ze bd z Nimi mieszkac kazdemu zycze tak bezkonfliktowych, pomocnych i zyciowych tesciow jak ja bede niedlugo miala |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
kinia
Lubię tu być


Data ślubu: 5.06.2010
Wiek: 27 Dołączyła: 14 Gru 2008 Posty: 223 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 15:29
|
|
|
|
Moja teściowa w sumie też nie jest zła, spoko kobieta i dobrze syna wychowała , tylko czasem lubi "porządzić" i dlatego lepiej razem nie mieszkać, żeby tych stosunków nie pogarszać. Druga kwestia, że u teściów nie ma warunków, żeby z nimi zamieszkać. |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 13:19
|
|
|
|
pewnie, lepiej nie prowokowac do klótni, po co psuć jak jest dobrze ja na szczęscie nie mam tego problemu od początku miałam zawsze swoje zdanie, nie przytakiwałam zeby sie podlizac. wiedzą ze nie jestem uległa przsadnio, ze dla mnie kompromis to podstawa ;)tym bardziej ze wiele wakacji z Nimi spędzałam na jakichś wyjazdach no i właśnie warunki, najważniejsze ze możńa mieszkac z teściami to musza byc odpowiednie warnki, przecież wspolna kuchnia, łazienka i 1 pokoj na sypialnie to stanowczo za mało niestety. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Kasia1985
Rozkręcam się


Data ślubu: 1 sierpień 2009r.
Dołączyła: 12 Lut 2009 Posty: 11
|
Wysłany: Sro Lis 04, 2009 12:28
|
|
|
|
| ja mieszkam z teściami i nie narzekam. pewnie, że lepiej jest być na swoim, ale nie zawsze jest to możliwe. na początku miałam obawy jak to będzie, ale naprawdę jest w porządku. są sytuacje, że dobrze jak się kogoś ma obok siebie. a nie można też kierować się stereotypami. pewnie, że są teściowe z dowcipów (w końcu skądś się wzięły te dowcipy), ale są tez te całkiem w porządku. ja nie zawsze się zgadzam ze zdaniem mojej teściowej, ale ogólnie mamy super relacje i oby tak dalej. każdemu życzę takich teściów jaich mam ja. |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sro Lis 04, 2009 12:55
|
|
|
|
niektorzy mówią: nie ważne jacy teściowie, przeciez nie z nimi się żenie.
ja jednak uwazam ze bardzo wazna jest dobre relacja z teściami. i obie strony powinny się przyłożyc do tego. ja jak juz pisałam wczesniej, mam swietne relacje z przyszlymi teściami jak i moj M z moją mamą. nie oszukujmy się ze to zbedne. bo przychodza swieta, chrzciny czy inne imprezy i patrzy sie potem wilkiem jedno na drugie. ja miałam to szczescie ze od pierwszego dnia dogaduje sie z Nimi, kazde z nas ma swoje zdanie na tematy niektore- czasem zdania sie powielaja, czasem nie, ale kazdy jest tolerancyjny na zdanie drugiej osoby |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Lusia
Lubię tu być


Dołączyła: 01 Lut 2009 Posty: 240
|
Wysłany: Sro Lis 04, 2009 15:56
|
|
|
|
| renatkanuta tez myślę, że relacje dobre relacje z teściami są ważne. ale jestem mniejszą optymistką niż Ty i moim zdaniem wspólne mieszkanie nie sprzyja budowaniu dobrych relacji. Najpierw muszę sie dotrzeć z przyszłym mężem, wspólne mieszkanie to zmiana wielu przyzwyczajeń, ale nie chce sie docierać z teściami a tylko z moim kochaniem. |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|