Przesunięty przez: Mathie Sro Wrz 22, 2010 16:22 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 13:23
|
|
|
|
| agusia_najlepsz napisał/a: |
Z Twojego pierwszego postu jasno wynika,ze chcesz miec cesarke-bo zobaczysz bobasa czystego i pachnacego-a boisz sie naciecia krocza. |
Nie boje sie, tylko sobie NIE ŻYCZE Czy Ty moglabys naprawde czytac ze zrozumieniem? Jasno napisalam, ze mam swoje zdanie na ten temat i jesli pęknie to trudno, ale ciąc sie nie dam Wyjasnilam tez dlaczego mysle tak a nie inaczej.
Koniec dyskusji, bo widze ze wasze "wyksztalcenie medyczne" nie pozwala wam przyjąc do wiadomosci, ze są ludzie ktorzy mogą miec zupelnie inne poglądy i odmnienne podejscie do pewnych spraw |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 15:17
|
|
|
|
| Lizi, w kwestii Ojca dziecka i wspołzycia ABSOLUTNIE nie bylo do CIEBIE kierowane. znam zwyczajnie takie przypadki. wiec zebysmy sie rozumialy- szanuje Twoje poglądy chodź się z nimi nie zgadzam. Dla mnie dziecko po porodzie jest piekne, bez wzgledu na zasinienia, zaczerwienienia czy pomarszczenia. I nigdy jak Kasiek nie nazwalabym je brzydkim. tak nas stworzył BOG takimi sie rodzimi i wlasnie w taki sposob. wskazaniem do cesarki jest zle ułożenie dziecka, gdy zagraża popekanie macicy albo podduszenie dziecka przez pępowinkę. sa sytuacje konieczne i tyle. jednak ja swiadomie nie dam sie ciąc, tylko bede probowala sama urodzic. miałam praktyki na oddziale ginekologiczno- położniczym, i wiem jak matki opowiadają, ze 1 dziecko rodziły naturalnie, a 2 cesarka, i inan jest miłosc... jak wiesz ze wymęczyłas sie, bolało jak jasna cholera (a zaciskajac dłoń męża mało mu kości sródręcza nie połamalas:D ) i bierzesz takie malenstwo jeszcze z pepowinka połaczona z Toba i widzisz jak tatus przecina... nie ma nic piekniejszego. wg mnie. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 15:20
|
|
|
|
Tylko nie wiem Lizii w jakim celu i dlaczego napisałas z ironia 'wykształcenie medyczne' w cudzysłowiu. ja sie czuje wyedukowana w tym kierunku i prosiłabym o pohamowanie sie od tego typu uwag.Z Góry dziekuje. !
POWTARZAM: szanuje kazdej z Was poglądy, choc nie ze wszystkimi sie zgadzam. po to w koncu jest to forum, zeby wymieniac zdania, doswiadczenia i uwagi na dane tematy. nigdy nie bedzie tak ze wszyscy jednoglośnie odpowiedzą. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 18:37
|
|
|
|
Coż, efekt niezamierzony, nie bylo ironicznie, mialo tylko podkreslic ze nie mam pojecia jaka to gałąź dokładnie Ale przepraszam |
_________________
 |
|
|
|
 |
Lusia
Lubię tu być


Dołączyła: 01 Lut 2009 Posty: 240
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 18:59
|
|
|
|
!"...a prawda jest taka ze jak przyjdzie co do czego to wszystko sie zmienia..."
zgadzam się w 100%, narazie to jest dla nas czysta teoria, najważnie będzie dobro dziecka, ale ważne jest też zdrowie matki a nawet..... słyszałam też ze wskazaniem do cesarki właśnie taki "paniczny" strach przed bólem i przed tym, że nie będzie się miało siły urodzić. |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 19:01
|
|
|
|
oczywiscie, najważniejsze i ostateczne decyzje podejmiemy wszystkie jak bedziemy w ciązy. wtedy bedziemy wiedziec ze to dla nas bliska przyszlosc, a nie 'za kilka lat' wazny bedzie stan zdrowia matki jak i płodu i późniejszego dziecka. i pewnie ginekolog/położnik podpowie najlepiej jednak czasem należy ufac matczynej intuicji |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
malaczarna5
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 05 Lip 2008 Posty: 621 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Wrz 10, 2009 22:09
|
|
|
|
Jak można powiedzieć,o nowo narodzonym dziecku,że jest brzydkie...
Faktycznie jest pomarszczone,wymazane śluzem...ale przecież to jest taka mała kruszynka a co najważniejsze NASZA moja i mojego męża z krwi i kości <no jeszcze nie mamy dzieci>
Również słyszałam,że cesarkę wykonują tylko w niebezpiecznych przypadkach dla życia matki czy dziecka...ale tak na 'żądanie' to raczej nie wyrażają zgody.Wiem to,bo moja siostra strasznie chciała mieć cesarkę,ale że nic nie zagrażało jej życiu i życiu dziecka to lekarz odmówił cesarki i rodziła 'siłami natury' |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 13:08
|
|
|
|
ale wiecie co? jakos nie spieszy nam się do szybkiego starania sie o potomstwo, a jak widzimy kobietę w ciązy(zwłaszcza tej zaawansowanej ) albo maleństwo w wózku to oboje uśmiechamy się... ) |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 20:27
|
|
|
|
ja bym bobasa mogla juz miec:)zwlaszcza jak widze jakie moj narzeczony ma podejscie do dzieci...i zwariowal na punkcie mojej siostrzenicy |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 20:31
|
|
|
|
wiesz, mentalnie tez chętnie bysmy sie juz postarali) ale jednak finansowo nas nie stac a oboje chcemy zeby Naszemu dziecku niczego nie brakowało:) |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 21:46
|
|
|
|
| WIiadomo, jak patrze ile moja siora wydaje....to strach pomyslec co nas czeka:mrgreen: |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią Wrz 11, 2009 21:50
|
|
|
|
oj tak, naprawde. do roczku (przepraszam za określenie) dziecko to studnia... same pampersy ile kosztują, do tego talki, oliwki, i inne niezbędniki... szok. jak najbardziej chce 2, ale za jakis czas. jak pisałam, musimy sie dorobic ciut wiecej niz mamy. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|