Przesunięty przez: Majka Pon Maj 31, 2010 10:59 |
|
| Autor |
Wiadomość |
misia84
Zadomawiam się


Data ślubu: 20.08.2011
Dołączyła: 26 Mar 2009 Posty: 69 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Cze 01, 2010 14:03
|
|
|
Ja też jestem za tym, żeby nie angażować rodziny i świadków. Ja chcę, żeby u mnie na weselu każdy się bawił dlatego wódkę będzie roznosił kelner Po co stresować gości i powierzać im dodatkowe zadania jeśli nie jest to konieczne. Uważam, że jak się płaci za zorganizowanie wesela to niech kelnerzy chodza koło nas |
_________________
 |
|
|
|
 |
ella
Zadomawiam się


Dołączyła: 11 Gru 2008 Posty: 112
|
Wysłany: Wto Cze 01, 2010 14:38
|
|
|
może ktoś się nie zgodzi ale z obserwacji osób z mojej rodziny którzy wyprawiali wesele wynika, że na wielu weselach obsługa kradła. Przykro o tym mówić ale jeśli spytacie osób które juz wyprawiały wesele takie opinie się powtarzają. Wiec zeby nie było niedomówień to zwykle alkohol roznoszony jest własnie przez kogos z rodziny. Rodziców czy rodzeństwo. A ciezko jest kogos "rozliczyć" z butelek, bo cześć alkoholu rodzina wydaje gościom przy wychodzeniu. i nikt tego nie liczy.
takze ze wzgledu na zwyczaj, ze gdy goscie odchodzą czesto dostaja wałóweczke w postaci - wódki i ciasta - to jest schowana osobno, w innym pomieszczeniu, żeby nie krecic sie po kuchni. |
|
|
|
 |
kasiek
Lubię tu być


Data ślubu: 09.10.2010
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 440
|
Wysłany: Wto Cze 01, 2010 17:55
|
|
|
W naszym przypadku przyszły Teść postawił sobie za punkt honoru opiekę nad gośćmi w postaci roznoszenia alkoholu i ani słyszeć nie chciał o innym rozwiązaniu. Więc ja nie mam zamiaru odbierać mu tej przyjemności |
_________________
 |
|
|
|
 |
malaczarna5
Lubię tu być


Data ślubu: 22.05.2010r
Dołączyła: 05 Lip 2008 Posty: 435 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Cze 01, 2010 18:39
|
|
|
U Nas na weselu oprócz naszych tatusiów był pan polecony od właściciela sali do roznoszenia alkoholu.Były obawy,bo to jednak zupełnie obca osoba,ale wszystko było OK!
Uczciwy człowiek i pracowity Jesteśmy zadowoleni z jego pracy na naszym weselu. |
_________________
 |
|
|
|
 |
i.t.d.
Zadomawiam się


Data ślubu: 14.05.2011
Wiek: 28 Dołączyła: 20 Lut 2010 Posty: 77 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Cze 01, 2010 18:49
|
|
|
Zgadzam się z ella że obsługa często kradnie. Nie mówie ze wszyscy kręcą ale często słyszalam od innych że zdażają sie takie przypadki. Ja na pewno nie bede prosić nikogo z obsługi żeby zajmował sie alkoholem.
Osobiście nie spotkałam sie jeszcze z weselem żeby kelner nosil wódke. Zawsze to był ojciec albo świadek. Zresztą nie wydaje mi sie że to jakiś przykry obowiązek bo co bardziej imprezowy tatuś to i od razu kolejeczke z gośćmi wypił i pogadał - i zawsze sympatycznie było. Ale wiadomo - nic na siłe. jesli ojciec nie chce sie tym zajmować albo nie ma głowy do tego typu obowiązków to warto kogoś poprosić - brata, kolege.
Każdy robi jak uważa |
|
|
|
 |
andzik1109
Lubię tu być


Wiek: 22 Dołączył: 16 Sie 2008 Posty: 200
|
Wysłany: Nie Lip 25, 2010 23:53
|
|
|
| u nas będzie alkohol i napoje roznosił taki fajny chłopak - znajomy mojego szczęścia, który chodzi po weselach i w ten sposób dorabia sobie. jest obrotny, solidny i bardzo uczciwy (takie opinie wydali z kolei nasi znajomi, gdzie on im roznosił). a nasi rodzice będę zajmować się gośćmi i bawić się razem z nami |
_________________
 |
|
|
|
 |
misia84
Zadomawiam się


Data ślubu: 20.08.2011
Dołączyła: 26 Mar 2009 Posty: 69 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sie 03, 2010 23:03
|
|
|
Macie rację, że kelner może wynosić wódkę i pózniej człowiek się nie doliczy. Słyszę o tym coraz częściej A czy wypada prosić świadka o roznoszenie wódki? |
_________________
 |
|
|
|
 |
kasiek
Lubię tu być


Data ślubu: 09.10.2010
Wiek: 24 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 440
|
Wysłany: Sro Sie 04, 2010 09:45
|
|
|
| świadka ja bym nie prosiła, bo ma inne obowiązki, jeżeli nie ojciec to może jakiś wujek, a jeżeli nie to kolega, który nie jest gościem, ale prędzej taki kolega ci wyniesie niż kelner.... |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1406 Skąd: Radom
|
Wysłany: Czw Sie 12, 2010 17:03
|
|
|
jeszcze zalezy jaki kolega. jak kolega jest chamem to raczej nie zaprasza sie go na wesele. mysle ze kazdy z nas zapraszal znalomych, ale tych najbliższych, a swoich przeciez sie zna dziewczyny wyjscie jest jedno - dajecie kelnerowi np 100 szt butelek, i on ma sie z pustych rozliczyc. a jak ukradnie to juz jego sumienie obrywa po d... |
_________________
 |
| |
|
|
|
 |
anecior
Lubię tu być


Dołączyła: 10 Lis 2008 Posty: 259 Skąd: Lublin/Radom
|
Wysłany: Czw Sie 12, 2010 18:15
|
|
|
U nas alkohol roznosili Tatusiowie. Było to od razu wiadome, nie moglibyśmy zaufać kelnerce czy kogoś w tym celu zatrudnić bo to z kolei dodatkowe koszty.
Tatowie nie mieli nic przeciwko, wręcz przeciwnie spisali sie na medal, mój Tato uzyskał wśród naszych przyjaciół miano "spoko Gościa";) |
_________________
 |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|