Przesunięty przez: Mathie Pią Sie 28, 2009 11:51 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Nani
Rozkręcam się


Dołączyła: 24 Lis 2009 Posty: 15 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 20:28
|
|
|
|
Słuchajcie a ja mam inny problem a raczej zastanawia mnie jedna rzecz
Orkiestra za granie na weselu bierze ok. 4000zł takie są ceny na 2010, mnie nurtuje jedno niedość, że taką kasę trzeba im zapłacić, to jeszcze trzeba osobno zapłacić za nich na weselu, jak za zwykłego gościa, czyli jak w moim przypadku mam 180zł/os. a mam 4 osoby w zespole to jakby nie patrzył dodatkowo 720zł. A PRZECIEż ONI Są W PRACY!!!
Co Wy na to? |
|
|
|
 |
Luneme
Zadomawiam się


Data ślubu: 18.09.2010
Dołączyła: 16 Paź 2008 Posty: 148
|
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 21:29
|
|
|
|
| Wiem, wiem... Też mnie to nurtuje. Niby są w pracy, a traktuje się ich poniekąd jak gości weselnych... |
_________________ Antoine de Saint-Exupéry
Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej ci jej zostanie
 |
|
|
|
 |
kasiek
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 09.10.2010
Wiek: 25 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 965
|
Wysłany: Pon Lut 01, 2010 22:05
|
|
|
|
do tego tzreba doliczyć kamerzystę i fotografa...hmm chyba każdy ma mieszane uczucia...z jednej strony są w pracy ale z drugiej co mają swoje kanapki brać? i może kawę w termosie.A to przecież nie są moimi gościami... Dlatego moim zdaniem uczciwie byłoby płacić połowę bo to poniekąd jest "obsługa"wesela tak jak kelnerki czy kucharka z tym że im się nie płaci za talerzyk ale one są w komfortowej sytuacji bo i tak sobie zjedzą.
Z tego co pamiętam to niektóre sale (nie pamiętam które) właśnie takie rozwiązanie wprowadzały. Ja z narzeczonym chcemy chociaż za kamerzystę i fotografa zapłacić połwę bo przecież nie będą oni do samego końca wesela... |
_________________
 |
|
|
|
 |
anecior
Lubię tu być


Dołączyła: 10 Lis 2008 Posty: 293 Skąd: Lublin/Radom
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 11:30
|
|
|
|
No właśnie, tez mnie ten problem nurtuje....
Ciekawe czy własciciel sali zgodzi się żeby zapłacic za nich połowę....
Bo tak szczerze mówiąc nie dośc że trzeba na orkiestre i fot wybulić 6 koła to jeszcze zapłacić całe 150 zł za osobę na weselu...
Chociaż my to mamy o tyle dobrze, że orkiestra liczy 3 czlonkow.... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 13:36
|
|
|
|
| Czesto orkiestra nie dostaje wszystkich dan gorących tylko np 3 (obiad i pozniej jakies cieple danie po pary godzinach). + na stole leza zimne przekąski i napoje, ciasto, owoce. Wtedy placi sie za nich polowe. I mysle ze to jest dobre rozwiazanie bo 3 gorace dania spokojnie wystarcza, zawsze mozna zjesc wedlinke czy sledzia jesli będą czuli sie głodni. Oni są w pracy przede wszystkim. |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 13:51
|
|
|
|
u nas fajnie jest bo mamy nie od talerzyka tylko kucharke wiec niewiele doplacimy. a placimy za: orkiestre- 3 szt, kamerzyste i fotografa- 2 szt, mamy Pana do roznoszenia napoi i alkoholu plus kucharka i kelnerki. mnie jakos to nie wkurza. to normalne, przeciez nie beda przynosic bulek w sreberku .. dla mnie to jakos na tyle oczywiste ze kompletnie ale to kompletnie mnie to ani nie oburza ani nie martwi. tym bardziej ze swojego czasu moja mama chodzila po weselach jako kelnerka i znam rozne historie. na weslee i tak idzie tyle kasy ze juz jak ciut dojdzie za te osoby to nie zbankrutuje |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 19:32
|
|
|
|
A spojrz z takiej perspektywy: gdybys miala zaplacic 1000zł za jedzenie dla orkiestry, kamerzysty, fotografa.. nei wolalabys zapsocis sobie 3 pary znajomych? Bo ja tak
dlatego mysle ze nie ma co przeginac ani w jedna ani w druga strone. 3 cieple dania to wystarczajaco, zimna płyta jesli ktos jest wciaz glodny. Ale nadal wychodze z zalozenia ze Ci panowie sa glownei w pracy. Jaka praca taka płaca, a mało to nie zarabiają za nocke Wiec nie mają chyba tak zle.. |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 19:43
|
|
|
|
no ja tam mam inne zdanie nie bede oszczedzac na tym, ze ktos ma siedziec glodny na moim weselu. czy to gosc czy obsluga. nie wazne to jest czlowiek i wszystkich traktuje jednakowo. dostana to samo co wszyscy. zdziwilam sie ze az tyle osob ma z tym problem. u mnie w domu nigdy nie poruszalysmy tego tematu , bo to niesamowicie oczywiste.. (u mnie)
pozdrowki |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
kasiek
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 09.10.2010
Wiek: 25 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 965
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 21:54
|
|
|
|
| jeżeli robisz wesele sama (ze swoimi kucharkami i artykułami) to jest oczywista i łatwa sprawa. Ale jeżeli masz dopłacić do obsługi której i tak płacisz nie małe pieniądze to już jest pewien problem. Choć ja nie wyobrażam sobie żeby oni (orkiesta foto itd)przychodzili z własnymi kanapkami. I nikt mi nie wmówi że przy takim wydatku jakim jest wesele te "parę groszy" wydaje się nie wiele i zginie w morzu wydatków. Bo to właśnie każdy taki nieduży wydatek sumuje się na taki koszt oststeczny. Bo większość z nas podkreśla że próbuje ciąć koszty... |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Lut 02, 2010 22:06
|
|
|
|
| oczywiscie Kasia masz racje, inna sytuacja jest gdy ktos placi od os, a inaczej jak sie robi z kucharka. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Liziii
Znam tu każdy kąt


Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 522
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 00:26
|
|
|
|
| renatkanuta napisał/a: | | nie bede oszczedzac na tym, ze ktos ma siedziec glodny na moim weselu. |
Nie wiem czy 3 gorące dania + zimna płyta = głodna orkiestra.. Nie przesadzajmy. Ja nie mowie o nie podaniu jedzenia w ogole. Tylko o mniejszej liczbie dań. Oczywiscie kazdy robi jak uwaza ale moja logika wskazuje - kurcze - są w pracy, dostają za to niezła kase, jedzenie, alkohol - czegoż chciec wiecej? |
|
|
|
 |
paulina.darek
Rozkręcam się


Data ślubu: 27.08.2011
Wiek: 25 Dołączyła: 02 Paź 2009 Posty: 32
|
Wysłany: Sro Lut 03, 2010 20:15
|
|
|
|
Ja płace orkiestrze na koniec wesela, po ich pracy.
macie racje z tym płaceniem za jedzenie orkiestry, do mojego wesela jeszcze daleko i nawet się nad tym nie zastanawiałam ale ja mam 5 osób w orkiestrze to w sumie też nieźle za ich wyżywienie zapłacę. Daliście mi do myślenia Zgadzam się z tym, że bez przesady to ich praca, mi nikt w pracy nie podaje ciepłych posiłków a ja nie traktuje ich jako moich gości których chcę ugościć, tylko jako pracowników których wynajmuje aby zapewnili mi muzyczna oprawę wesela. Ale cóż taki zwyczaj więc płać i płacz. |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|