
Przesunięty przez: Mathie Sro Sty 21, 2009 15:09 |
|
| Autor |
Wiadomość |
linka:)
Zadomawiam się


Wiek: 26 Dołączyła: 18 Sty 2009 Posty: 70 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 11:14 Mieszkać - nie mieszkać - oto jest pytanie
|
|
|
|
Zanieśc wianek do ołtarza czy moze nie ryzykować kota w worku?
Co daje, a co odbiera zamieszkanie razem przed ślubem?
Jakie są Wasze opinie? Jak jest w Waszym przypadku? |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 13:56
|
|
|
|
| A gdzie jest napisane lub powiedziane, że mieszkanie razem musi się wiązać z seksem? |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 14:02
|
|
|
|
hmm.. nie uwazam ze mieszkanie przed slubem to cos zlego, gdyz lepiej mozna sie poznac, w kazdej sytuacji... ja osobiscie nie mieszkam z narzeczonym, ale bylam kilka miesiecy z nim za granicą i to przewazylo ze cchcemy sie pobrac MInusem byc moze jest to, ze po slubie niewiele sie zmienia, jest papierek a jak sie mieszka to jest ten rytuał przeprowadzki, urzadzania mieszkania. jednak wychodze z zalozenia, zle lepiej mieszkac ze soba i byc pewnym swojej decyzji, niz po jakims czasie rozwodzic sie "bo niezgodnosc charakterów, i nie tego sie oczekiwało" . Zdaje sobie soprawe ze Kościół Katolicki nie popiera takiego zachowania, ale tak samo nie popiera rozwodów, a jak małzenstwo nie jest udane, ludzie sie nie kochaja to lepiej ze sie rozchodzą aniżeli mieliby sie ze sobą meczyc. |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 14:08
|
|
|
|
| agusia_najlepsz napisał/a: | | A gdzie jest napisane lub powiedziane, że mieszkanie razem musi się wiązać z seksem? |
owszem nie jest nigdzie tak napisane, ale ja wychodze z zalozenia ze lepiej poznac sie dokladnie przed slubem. a co jak okaże sie ze wspolmałzonek jest jakims dziwnym fetyszystą, o czym nam nigdy nie powiedzial ? chyba dopasowanie fizyczne, rozniez jest wazne. Na milosc skada sie milosc psychiczna i fizyczna, a to powinno isc w parze... chyba tak samo kazdemu zalezy, aby sie rozumiec z partnerem, zeby miec o czym z nim rozmawiac, czasem miec sie o co poklocic, zeby byla ta nic przyjazni.. i tak samo ze seks byl rownie udany. sadze, ze naprwde udany seks opiera sie na calkowitym zaufaniu do partnera, nie powinno tu byc mowy o jakis przykrych niespodziankach |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 14:28
|
|
|
|
Zazwyczaj jak ktoś chce coś ukryć przed ślubem to i tak to ukryje:) A z drugiej strony niewiadomo co komu "odbije: za parę lat Ludzie są różni, czasami znamy kogoś długo a później okazuje się kimś innym. Nie ma reguły czy się "śpieszyć " czy czekać z seksem. Seks jest sprawą bardzo intymną i każdy powinien podjąć decyzję odpowiednią dla siebie. Nie oceniam źle czy dobrze jak ktoś nie współżyje czy współżyje przed ślubem. Jesteśmy ludźmi wolnymi i mamy swoje zasady. Jeśli chodzi o podejście kościoła do seksu, zamieszkania przed ślubem to uważam, że nie powinni się wypowiadać dopóki sami nie uporządkują swojego życia. Masz rację miłośc to uczucie piękne, powinno być dobrze zgrane psychicznie i fizycznie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pon Sty 19, 2009 14:36
|
|
|
|
tak , dokladnie. kazdy zwiazek jest inny, buduja go inni ludzie o innych prorytetach, o innej hierarchii wazności A wlasnie bywa tak, ze trąbia o tym ksieza ktorzy sami maja wiele "na sumieniu" <co oczywiscie nie jest moja sprawa> ale bez wzgl co glosi wiara i tradycja, kazdy zrobi po swojemu |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
Mathie
Administrator


Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2007 Posty: 447 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 09:45
|
|
|
|
Ja uważam, że mieszkanie ze sobą przed ślubem jest niedopuszczalne. Wiadomo z czym to się zazwyczaj wiąże. A jak się nie wiąże to też jest to chora sytuacja. Po co mieszkać razem jak małżeństwo, jak wszystko jest takie ubogie? Bez współżycia, na próbę?
Kościół katolicki "wtrąca się" do spraw seksu przed ślubem, bo takie jest jego zadanie. Zadaniem księży, ale też ludzi świeckich jest upominanie, jeżeli ktoś grzeszy. My (katolicy) próbujemy (często nieudolnie) żyć wg praw danych przez Boga. Przykazanie "Nie cudzołóż" jest jednoznaczne, wszystko jest w Piśmie Świętym, i tym powinniśmy się kierować jako katolicy chcący brać ślub w kościele katolickim. Piszecie, że każdy ma prawo do oceny sytuacji i albo chce albo nie współżyć przed ślubem. Nieprawda! Bóg mówi jak mamy żyć i my mamy się dostosować. Decydując co jest dobre, a co złe popełniamy grzech ciężki i w tym wypadku małżeństwo najprawdopodobniej zawarte będzie nieważne. Bo jak sobie wyobrażacie spowiedź przedślubną, gdzie ktoś powie: "uprawiam seks i nie żałuję tego, nie obiecuję poprawy"? Ksiądz nie da rozgrzeszenia i nie będzie można zawrzeć Sakramentu Małżeństwa. Chyba, że ukryje się życie w grzechu. Obie postawy są niegodne człowieka chcącego zawrzeć jakże piękny Sakrament Małżeństwa. Wszyscy jesteśmy grzeszni, mam nadzieję, że wszyscy będą w stanie w spowiedzi przedślubnej wyznać wszystkie swoje grzechy, aby w łasce uświęcającej zawrzeć Sakrament Małżeństwa.
Nie oceniam Was, nie oceniam ludzi, ale krytykuję postawy panujące we współczesnym świecie. |
_________________ Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum
WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.
|
|
|
|
 |
_karolcia_
Lubię tu być


Data ślubu: 2 październik 2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 10:13
|
|
|
|
żyjemy w takich czasach że wszystko teraz jest możliwe dziewczyny w ciąży są i ksiądz dziela im rozgrzeszenia i ślubu, a nie wyobrażam sobie żeby dziewczyna w ciąży przy spowiedzi powiedziała że żałuje tego że pod sercem nosi dziecine bo to byłby dopiero grzech. Może i nie powinno się mieszkać razem przed ślubem ale ja byłabym "za" bo dopiero wtedy człowiek wpełni poznaje drugiego człowieka od momentu gdy się budzi do zaśnięcia |
_________________
 |
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 10:17
|
|
|
|
| Nie można się spowiadać z czegoś czego się nie żałuje:)a rozgrzeszenie to sprawa indywidualna każdego księdza-jeden rozgrzeszy drugi nie. Poza tym to nie ksiądz rozgrzesza tylko Bóg. Jeśli chodzi o pouczanie księzy" prawiczków"to jest jedna wielka pomyłka. Jestem katoliczką ale nie zgadzam się z wieloma rzeczami, które proponuje Kościół Katolicki, wiele rzeczy w naszym Kościele to tradycja. Nie rozumiem czemu uważasz, że wspólne mieszkanie bez seksu jest chore. Jeśli ktoś się umie powstrzymać to chwała mu za to. Jednak nie sądze,że mieszkanie pół, rok , dłużej czy krócej może ukazać prawdziwe oblicze drugiego człowieka. Poznajemy się przez całe życie i tak samo się przez całe życie zmieniamy. |
_________________
 |
|
|
|
 |
_karolcia_
Lubię tu być


Data ślubu: 2 październik 2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 10:29
|
|
|
|
| owszem ale przeciesz nie napisałam że przez pół roku czy rok się poznamy tylko kiedy zamieszka się razem to wtedy zaczynamy się poznawać nawzajem |
_________________
 |
|
|
|
 |
Mathie
Administrator


Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2007 Posty: 447 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 10:35
|
|
|
|
| _karolcia_ napisał/a: | | żyjemy w takich czasach że wszystko teraz jest możliwe dziewczyny w ciąży są i ksiądz dziela im rozgrzeszenia i ślubu, a nie wyobrażam sobie żeby dziewczyna w ciąży przy spowiedzi powiedziała że żałuje tego że pod sercem nosi dziecine bo to byłby dopiero grzech. |
To, że dziewczyna jest w ciąży to nie grzech. Dobrze, że się nawraca i chce wziąć ślub. A seks przed ślubem jest grzechem i czy będzie z tego dziecko, czy nie takowym pozostaje. Jedno z dziecięciu przykazań Bożych tak mówi.
| agusia_najlepsz napisał/a: | | Nie rozumiem czemu uważasz, że wspólne mieszkanie bez seksu jest chore. Jeśli ktoś się umie powstrzymać to chwała mu za to. Jednak nie sądze,że mieszkanie pół, rok , dłużej czy krócej może ukazać prawdziwe oblicze drugiego człowieka. Poznajemy się przez całe życie i tak samo się przez całe życie zmieniamy. |
Wspólne mieszkanie przed ślubem samo w sobie nie jest niczym złym. Ale natura jest taka, że facet pociąga kobietę, a kobieta faceta i potrzebne są różnego rodzaju gesty, przytulanie i w końcu współżycie. Mieszkanie przez dłuższy czas razem z chłopakiem, czy narzeczonym będzie tylko walką, żeby "tego nie zrobić", zawsze będzie w życiu takiej pary coś wisiało w powietrzu. Dobrze, że są jednak ludzie powstrzymujący się od seksu przed ślubem i chwała im za to, jak piszesz. Chociaż mam wątpliwości, jak ktoś zamieszkuje przed ślubem razem, nie identyfikuje się z Kościołem katolickim i jego zasadami, że nie uprawia seksu, mieszkając codziennie czasami przez kilka lat z dziewczyną/chłopakiem. Trzeba być naiwnym, żeby w to wierzyć.
Po drugie mieszkanie przed ślubem razem zabija później w jakiejś części radość po ślubie. Nie ma zmian. Mieszkaliśmy przed ślubem razem, chodziliśmy na zakupy razem itp. Najpiękniejsze uczucie to jednak obudzić się po ślubie po raz pierwszy obok swojej drugiej połówki. Wtedy zaczyna się nowe życie, ciekawsze i inne, cudowne... |
_________________ Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum
WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.
|
|
|
|
 |
agusia_najlepsz
Lubię tu być


Data ślubu: 10.07.10
Wiek: 27 Dołączyła: 12 Lip 2008 Posty: 458 Skąd: Radom
|
Wysłany: Wto Sty 20, 2009 11:20
|
|
|
|
| _karolcia_ napisał/a: | | owszem ale przeciesz nie napisałam że przez pół roku czy rok się poznamy tylko kiedy zamieszka się razem to wtedy zaczynamy się poznawać nawzajem | No dokladnie mi o to chodzi. Niektórzy mają takie wyobrażenie, że jak się pomieszka razem przed ślubem to po już nic nie będzie w stanie go zaskoczyć.
Poza tym jak ktoś będzie chciał współżyć przed ślubem to nie będzie mu tego potrzebne wspólne mieszkanie... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
| |
 |
| Ostatnie tematy
 |
|