Baza firm promocja

 Szukaj Szukaj  Użytkownicy Użytkownicy  Statystyki Statystyki Rejestracja Rejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Playboy - artykuł Jacka Pulikowskiego
Autor Wiadomość
Mathie 
Administrator



Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 447
Skąd: Radom
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 15:12   Playboy - artykuł Jacka Pulikowskiego

Playboy

"Playboy" - oznacza "bawiący się chłopiec". "Play boy" - baw się chłopcze, chłopczyku. "Playboy" pisane razem jest zbitką wyrazów stanowiącą nowy wyraz, którego znaczenie jest gdzieś pomiędzy powyżej wymienionymi. Tytuł "Playboy" określa swych adresatów: bawiących się chłopców, i zachęca: baw się chłopcze! Czasopismo "Playboy" zaprasza mężczyzn, którzy czują się chłopcami (a więc niedorozwiniętych) do zabawy na terenie "seksu" (czyli płciowości). Trzeba w tym miejscu dodać, że mężczyźni są wzrokowcami i właśnie przez wzrok dociera do nich najwięcej bodźców o charakterze seksualnym. Zabawa zaczyna się od oglądania profesjonalnie spreparowanych zdjęć, mających na celu wywołanie podniecenia seksualnego u "oglądacza". Oczywiście, wywołane podniecenie domaga się rozładowania. Rozładowanie zbudowanego podniecenia pociąga za sobą automatyczną przyjemność przeżywaną przez "oglądacza". Sposoby rozładowania zbudowanego sztucznie podniecenia bywaj ą różne: od "niewinnego" w pojedynkę, przez przedmiotowe "używanie" żon, aż do gwałtów i innych przestępstw na tle seksualnym, niosących drastyczną krzywdę drugiemu człowiekowi...

Znamienne jest, że zaproszenie do zabawy nie zawiera ani ostrzeżenia, ani nawet informacji, że zabawa - ta może (a ściślej mówiąc - musi) nieść za sobą poważne konsekwencje. Zasadniczą konsekwencją jest deformacja osobowości przez wyrwanie przeżywania przyjemności seksualnej z jej właściwego (naturalnego) kontekstu i utrwalenie złego stereotypu jej przeżywania. Bowiem przyjemność seksualna przeżywana w oderwaniu od prawidłowych warunków jest nienaturalna i szkodliwa dla osób i ich relacji. Działania sprzeczne z naturą (np. złożenie nasienia w innym miejscu niż pochwa) zasługują na miano wynaturzonych. Po czasie dochodzi do uzależnienia od konieczności przeżycia przyjemności seksualnej. Producentom o to właśnie chodzi, ponieważ uzależniony staje się najlepszym - bo stałym, klientem. W efekcie tego cierpią małżeństwa, którym (delikatnie mówiąc) więź seksualna "się nie układa" i szerzą się pozamałżeńskie, czysto "rozrywkowe" kontakty seksualne. Część z nich "tylko" niszczy, degraduje osobowość uczestników zabawy, inne narażają na śmierć poczęte dziecko - nieplanowany owoc, inne wreszcie mają wyraźne znamiona przestępczości (gwałty, kontakty z nieletnimi...). Powstaje (retoryczne niestety) pytanie: dlaczego działania ewidentnie szkodliwe społecznie nie są prawnie zakazane?

Naturalnym kontekstem przeżycia przyjemności seksualnej jest zjednoczenie narządów rozrodczych dwojga osób: mężczyzny i kobiety. Naturalną konsekwencją przeżywania takiej przyjemności jest możliwość poczęcia dziecka. Tak więc zgodnie z naturą rzeczy, przyjemność seksualna powinna być zarezerwowana dla pary damsko-męskiej, gotowej przyjąć poczęte dziecko, czyli dla otwartego na życie małżeństwa. (Otwartego na życie, czyli gotowego przyjąć każde poczęte, nawet nieplanowane dziecko.) Tylko wówczas przyjemność jest zgodna z naturą człowieka, jest dla niego pożyteczna i dobra w skutkach. Może być budująca, a także rozwojowa dla osób i ich relacji małżeńskiej.

Popatrzmy na mężczyznę - produkt "playboya". Początkiem było "niewinne" oglądanie trochę porozbieranych l kobiet celem uzyskania przyjemności seksualnej. Działania takie niosą ze sobą całą gamę negatywnych konsekwencji. Mężczyzna, który nie jest panem swego wzroku, gubi się wobec agresywnych, niemalże wszechobecnych bodźców wzrokowych. Powszechnie mężczyźni, którzy weszli w rolę "oglądacza" mają poważne kłopoty ze swą płciowością. Wymienię tylko niektóre z nich: sięganie po twardszą pornografię, masturbacja, kłopoty we współżyciu małżeńskim (m.in. zbyt szybka reakcja, frustracje z tytułu niespełniających się, wybujałych wyobrażeń, z porównywania żony do modelek ze zdjęć), przedmiotowe traktowanie żony, zdrady, rozpady małżeństw, trudności z akceptacją swej płodności, odrzucanie własnego poczętego dziecka, zmuszanie do aborcji i wreszcie impotencja, której głównym źródłem jest... lęk przed impotencją.

Mężczyzna, dla którego celem życia stało się zażywanie przyjemności seksualnej, boi się tylko jednego. Że ON nie będzie mógł! Co robi? Nie reagując już na słabe bodźce, dostarcza sobie coraz silniejszych by przekonać się, że jego organizm jeszcze reaguje. Aż wreszcie... zabraknie bodźców, już nic go "nie bierze". Wypalił się... Tak więc - baw się chłopcze!?

P.S. Tylko "bawiąc się." nie licz na bezkarność, bo to nierozumne, lub mówicie wprost - głupie. Pan Bóg skruszonemu wybacza zawsze, człowiek czasem, lecz natura nigdy.


Jacek Pulikowski


Źródło: www.adonai.pl
_________________
Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum

WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.

 
 
 
renatkanuta 
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Kwi 2008
Posty: 1832
Skąd: Radom
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 15:50   Re: Playboy - artykuł Jacka Pulikowskiego

impotencja, której głównym źródłem jest... lęk przed impotencją.


nie wiedzialam ze lek przed impotencja, sciaga te chorobe :D to tak jak boimi sie jakiegos nowotworu, niechcemy przedwczesnie umrzec cierpiec, osierocic dzieci.. i za kilka dni sie okazuje ze mamy raka tak ? NO prosze Cie Mathie.. nie wiem czy Ty sie zastanawiasz nad tym co piszesz ...
_________________


Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 
 
 
Majka 
Administrator



Data ślubu: 19. 07. 2008
Pomogła: 2 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 22 Gru 2007
Posty: 358
Skąd: Radom
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 18:08   

Nowotwór to nie jest choroba, która ma podłoże psychiczne. A impotencja bardzo często właśnie stąd się bierze. I znów widzę napaść... Dopiero mówiłaś, że p. Pulikowski jest bardzo mądry, a teraz widzę zupełnie negujesz to co powiedział. OK, rozumiem, że wymieniamy poglądy, ale nie napadajmy na innych że nie myślą tak jak my. Czy nie możemy podyskutować? Dlaczego tak bardzo uderza w Ciebie, że my jesteśmy pewni tego o czym mówimy?
 
 
 
Mathie 
Administrator



Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 447
Skąd: Radom
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 18:31   

renatkanuta napisał/a:
NO prosze Cie Mathie.. nie wiem czy Ty sie zastanawiasz nad tym co piszesz ...


Proszę o nie krytykowanie osób, tylko poglądów. I to zdanie proszę skierować do pana Jacka Pulikowskiego, to jego tekst tak jak widać w pierwszym poście.
_________________
Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum

WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.

 
 
 
renatkanuta 
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Kwi 2008
Posty: 1832
Skąd: Radom
Wysłany: Pią Sty 23, 2009 23:02   

Jak stdiuje kierunek medyczny tak pierwszy raz slysze ze prostata wynika z urojenia :) podloze psychiczne? hmmmm skad ma sie prawo wziac kazda choroba. Owszem, p. Jacek jest madrym czlowiekiem, zanegowalam jedno zdanie z ktorym sie nie zgadzam :) i jak juz napsiałam, nie zamierzam na nikogo naskakiwac, To Wasze zycie, Wasze poglądy i je szanuje. Ale swiata nie zbawicie, ludzi nie nawrócicie, chorych nie uleczycie. a mam wrazenie ze za wszelka cene chcecie nas 'nawrocic' szanuje to co piszecie <juz pisalam to w kilku postach, jednak nie ze wszystkim sie zgadzam>
_________________


Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 
 
 
Mathie 
Administrator



Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 447
Skąd: Radom
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 11:04   

renatkanuta napisał/a:
Owszem, p. Jacek jest madrym czlowiekiem, zanegowalam jedno zdanie z ktorym sie nie zgadzam


Pan Jacek mówi, że najgorsze co może zrobić para narzeczonych to pójść do łóżka i że nikomu jeszcze na dobre nie wyszedł seks przed ślubem. Dość znacząca różnica i tak jak ja się nie zastanawiam nad tym co piszę to chyba pan Jacek jednak ma więcej nieprzemyślanych kwestii.
_________________
Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum

WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.

 
 
 
renatkanuta 
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Kwi 2008
Posty: 1832
Skąd: Radom
Wysłany: Sob Sty 24, 2009 11:23   

Ale p. Jacek jak najbardziej moze tak uwazac :) i ja mu tego nie zabronie. Mam inne zdanie i moge miec do tego prawo :) wg mnnie Milosc jawi sie pod wieloma postaciami. Dziwi mnie czemu poraz kolejny negujesz Mathie dziwnosc milosc nasza, bo nie krytykujemy seksu przedslubnego. Wielokrotnie slyszałam od Ciebie zarzuty, brzmiące jak wysmiewanie naszych związków, ze to nie jest prawdziwa milosc albo milosc przez wielkie 'm' napisane z ironią...... ja nie krytykuje ani nie wysmiewam Ciebie i tego jakie masz poglady, co roboles z zoną a czego nie. ja sie jedynie nie zgadzam z nimi, na co mam zupelne prawo
_________________


Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 
 
 
anecior 
Lubię tu być


Dołączyła: 10 Lis 2008
Posty: 293
Skąd: Lublin/Radom
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 20:26   

Odsyłam Państwa szanownych i wszystko wiedzących do encykliki Pawła VI Humanae Vitae, i własnie tam znajdziecie źródło katolickich przekonań o współżyciu przed ślubem, roli i znaczeniu małżeństa, oraz odpowiedź na pytanie w czym właściwie ta antykoncepcja przeszkadza...
 
 
anecior 
Lubię tu być


Dołączyła: 10 Lis 2008
Posty: 293
Skąd: Lublin/Radom
Wysłany: Czw Lut 05, 2009 20:28   

a i jeszcze jedno.. Jacek Pulikowski, jest człowiekiem, któremu osobiście bardzo wiele zadzięczam i szczerze mówiąc, Jego słowa jak dla mnie są baaaaardzzzzzzooo istotne, ważne i stanowią wiele moich życiowych maksym!!!!
_________________
 
 
paulina.darek 
Rozkręcam się


Data ślubu: 27.08.2011
Wiek: 25
Dołączyła: 02 Paź 2009
Posty: 32
Wysłany: Sob Lis 21, 2009 18:19   

Mathie napisał/a:
Pan Jacek mówi, że najgorsze co może zrobić para narzeczonych to pójść do łóżka i że nikomu jeszcze na dobre nie wyszedł seks przed ślubem.


Jak można mówić, że NIKOMU jeszcze na dobre nie wyszedł seks przed ślubem. A to ten pan Jacek jest wszechwiedzący i przeanalizował każdą parę narzeczonych kochających się przed ślubem?

A co do impotencji to może rzeczywiście przyczyną może być strach przed nią, podobnie jak problemy z niepłodnością kobiety mogą wynikać z ogromnego pragnienia zajścia w tą ciążę, obydwie sytuacje mają bowiem podłoże psychiczne. Ja tak to rozumiem.
 
 
Pani Reklama
Popatrzcie na mnie










Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime - Mapa Forum
Ostatnie tematy


Reklama na forum