Przesunięty przez: Mathie Pon Mar 17, 2008 16:25 |
|
| Autor |
Wiadomość |
Mathie
Administrator


Data ślubu: 19 lipca 2008
Osoba prywatna
Wiek: 27 Dołączył: 10 Gru 2007 Posty: 447 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Sty 20, 2008 13:22 Powitanie chlebem i solą
|
|
|
|
Powitanie chlebem i solą
W Polsce popularne na weselach jest powitanie chlebem i solą, które odbywa się przed salą weselną. Najczęściej rodzice witają Młodych słowami:
"Witamy Was chlebem i solą. Życzymy, aby tego chleba nigdy w Waszym wspólnym życiu nie zabrakło"
Zazwyczaj któryś z rodziców dodaje:
„A Ty Pani Młoda, powiedz, co wybierasz? Chleb? Sól? Czy Pana Młodego?"
Pani młoda powinna odpowiedzieć:
„I chleb, i sól, i Pana młodego, żeby zarabiał na niego”
Następnie nowożeńcy całują chleb, a czasami kawałek jedzą. Próbują sól, po czym wypijają wodę lub alkohol z kieliszków i rzucają je za siebie aby się potłukły na szczęście (najczęściej picie z kieliszków odbywa się już na sali). |
_________________ Zapraszam do rejestracji i wypowiadania się na forum
WeseleRadom na Facebooku! Zapraszamy.
|
|
|
|
 |
Krzysztof
Zadomawiam się


Właściciel firmy
Wideofilm
Dołączył: 15 Mar 2008 Posty: 130 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Sro Mar 26, 2008 18:43
|
|
|
|
| Powiem tyle,że z biegiem czasu formuły powitania jednak ulegają zmianom.Jednak w podanym przez Ciebie wzoru 1 brakuje sakramentalnego słowa: STAROPOLSKIM ZWYCZAJEM WITAMY WAS............ |
_________________ Robić coś to dobrze, a jak źle ,to lepiej wcale. |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sro Gru 10, 2008 00:35
|
|
|
|
| ost. widziałam na jakimś weselu, ze młodzi zostali powitani chlebem i sola. Lecz zanim go dostali, zjedli ułozone 2 maleńkie chlebowe serduszka zamoczone w soli, super to wyglądało. serduszka byly cieniutkie azeby młodzi sie nei zapchali ;p |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
M_K_S
Dopiero zaczynam


Wiek: 24 Dołączył: 02 Maj 2008 Posty: 6 Skąd: Warszawa | Wyszków
|
Wysłany: Wto Gru 30, 2008 23:56
|
|
|
|
| najgorszą rzeczą podczas powitania jest to, jak Pani Młoda nie zna tej formułki. Niby to oklepane, ale tradycja to tradycja a nie na odwal powiedziane: witamy Was;) tradycje niestety zamierają:/ |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Sty 11, 2009 23:29
|
|
|
|
no w sumie formułka :
Zazwyczaj któryś z rodziców dodaje:
„A Ty Pani Młoda, powiedz, co wybierasz? Chleb? Sól? Czy Pana Młodego?"
Pani młoda powinna odpowiedzieć:
„I chleb, i sól, i Pana młodego, żeby zarabiał na niego”
jest naprawde oklepana i wstyd nie znac i sie zaciąc ;P no ale co kto lubi |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
_karolcia_
Lubię tu być


Data ślubu: 2 październik 2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 10:25
|
|
|
|
ojj Renatka to nie z nieznajomości się zacinają tylko ze stresu:) Ja to nie wiem czy wogóle mi coś przez gardło w kościele przejdzie..... masakra! hehe |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 11:18
|
|
|
|
wiele osob mowi , ze "najciezej" wydusic cos w kosciele stad rozne przeksztalcenia przysiegi etc i bardziej stresuje mnie to, niz wszelakie sformuowania pod domem weselnym przyszly tesc mowil mi, ze podczas swojego slubu najbardziej bal sie wlasnie przysiegi i tego momentyu gdy wszyscy sie gapia a mlodzi od oltarza odchodza ze trzeba sie ladnie usmiechac, bo rodzina, znajomi i zdjecia |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
_karolcia_
Lubię tu być


Data ślubu: 2 październik 2010
Wiek: 24 Dołączyła: 13 Sty 2009 Posty: 359 Skąd: Radom
|
Wysłany: Sob Sty 17, 2009 14:57
|
|
|
|
no właśnie to jest chyba najbardziej stresujące a ja to na każdym weselu rycze jak bóbr i aż się boje co będzie na moim hehe. Mój szwagier na ślubie chciał swoją obrączke mojej siostrze założyć więc ksiądz mu ją palcem przytrzymał żeby wziął drugą to zaczął wyrywać księdzu ja z ręki dopiero jak mu powiedział że to nie ta to się zorientował co robi |
|
|
|
 |
darici
Lubię tu być


Data ślubu: 02.10.2010
Dołączyła: 05 Sty 2009 Posty: 323
|
Wysłany: Wto Lut 03, 2009 16:15
|
|
|
|
ja tez uwazam ze najtrudniej i stresujaco bedzie powiedzenie przysiegi malzenskiej tyle ludzi wpatruje sie w ciebie wiec nie ma sie co dziwic mam nadzieje ze kazdej pojdzie z latwoscia:) |
_________________
 |
|
|
|
 |
blondyneczka
Zadomawiam się


Data ślubu: 13 luty 2010
Dołączył: 11 Cze 2008 Posty: 117
|
Wysłany: Sro Lut 04, 2009 09:47
|
|
|
|
| najlepiej by bylo jak w telenowelach powiedziec TAK i juz koniec bez stresu A tak to naprawde najgorzej powiedziec przysięgę |
_________________
 |
|
|
|
 |
renatkanuta
Domownik


Data ślubu: 5 czerwca 2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 24 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1832 Skąd: Radom
|
Wysłany: Nie Cze 21, 2009 23:41
|
|
|
|
wiecie co Kochane, ja jakos sie juz nie stresuje.. nie moge sie doczekac az wypowiem wreszcie te magiczne slowa łączace nad do końca zycia. Stres bedzie przed slubem, ta wspolna droga do ołtarza.. ale jakos przysiego sie nie martwie jakos od tescia udzielilo mi sie to, ze boje się samego odejścia od ołtwarza i tych wpatrzonych w nas oczu |
_________________
Jesteś naszym największym sukcesem... :*
 |
|
|
|
 |
kasiek
Znam tu każdy kąt


Data ślubu: 09.10.2010
Wiek: 25 Dołączyła: 24 Paź 2008 Posty: 965
|
Wysłany: Wto Kwi 06, 2010 21:03
|
|
|
|
Powracając do tematu.
Ja planuję na powitanie i pytanie: „A Ty Pani Młoda, powiedz, co wybierasz? Chleb? Sól? Czy Pana Młodego?" odpowiedzieć:
"wybieram Pana Młodego, a chleba i soli dorobimy się powoli". ta tradycyjna odpowiedz trochę źle mi się kojarzy, że to takie materialne podejście...no cóż ja poradzę że mam takie głupie skojarzenia...
A co do stresu z wypowiadaniem przysięgi to wolę się z niczym nie pomylić bo ksiądz nam powiedział że jak nastąpi jakakolwiek pomyłeczka w przysiędze to trzeba będzie powtarzać do skutku bo takie są wymogi żeby wszystko było cacy. I to dopiero jest stres...tutaj goście się niecierpliwią, słuchają co ty tam za głupoty wygadujesz, kamerzysta wszystko kręci i trzeba wszystko od nowa.... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Pani Reklama Popatrzcie na mnie

|
|
|
|