renatkanuta Domownik
Data ślubu: 5 czerwca 2010 Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: Sro Lip 21, 2010 18:51 Nasze Pupile :)
Macie jakieś zwierzaczki ? pochwalcie się! ja sobie nie wyobrażam domu bez pupila. k'woli wyjasnienia dla mnie pupil to pies albo kot ;p papużki, myszki, chomiki,m rybki itd to nie dla mnie. ja musze miec zwierzątko, do którego moge sie przytulic )
hih włąśnie o tym samym pomyślałam, żeby założyć taki wątek
_________________
renatkanuta Domownik
Data ślubu: 5 czerwca 2010 Pomogła: 1 raz Wiek: 22 Dołączyła: 07 Kwi 2008 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: Sro Lip 21, 2010 19:00
kupilismy Beagle'a - nam zależało na malym psiaku, jak to ktoś powiedzial: 'na krótki spacer i na wyprawe na marsa' . mamy dom, podwórko, ale juz oboje mielismy duze psy, i wolelismy cos mniejszego Dogi sa prześliczne, moja koleżanka ma - kochana psinka MIlka jest w domu, ale z racji swoich niewielkich jeszcze gabarytow, jak wychodzimy albo remontujemy to chowamy ją do kojca (po wielkim psie, wiec wiele miejsca) no i tam spi czasem, bo bywa, że rozrabia strrrrasznie ;D aczkolwiek wiekszosc czasu spędza z nami
jak już pisałam mi marzy się dog niemiecki i mam zamiar zaraz po ślubie takiego sobie sprezentować, znaczy się nam... obecnie mam sunię kundelka Kaję (jak znajdę jej zdjęcia to wkleję. Poprzednio też miałam sunię i też kundelka Sonię, ale to były raczej mamy pupilki i nasze przy okazji bo to ona je rozpieszczała do granic wytrzymałości i nie dawała ich wychować jak na psa przystało a kotów raczej nie lubię.
załączam fotki mojego marzenia od dzieciństwa
młody psiak to jasne że będzie rozrabiał. poczekaj aż osiągnie wiek "dojrzewania" to ci dopiero pokaże swój charakter. jednak najważniejsze jest wychowanie psa i konsekwencja czego mojej mamie zabrakło w wychowaniu naszej kundelki, ale mama uważa, że to jest jej największa pieszczocha:) ja jestem straszna psica
_________________
Liziii Lubię tu być
Dołączyła: 19 Sie 2009 Posty: 456
Wysłany: Pią Lip 23, 2010 00:19
My mamy dwie kociczki 4 miesieczne Lale i Szpilke.
Łobuzują, swietnie mrucza, miaucza i wydaja rzne inne dzwieki. Witaja nas zawsze pod drzwiami, jak wrcamy do domu; łapią kazda muche ktora wedrze sie jakims cudem do mieszkania, penetrują kazdy zakamarek... słodziaki i tyle
U mojej mamy mieszka owczarek szkocki Colie - niby ja juz nie mieszkalam tam gdy go kupili, ale od zawsze to był jakby i moj piesek, dzwonie do niego i odwiedzam Takze traktuje mnie jak pelnoprawnego członka najblizszej rodziny, jak i M z resztą
No i dla mnie chomiki to tez pupile bo od zawsze jakiegos mialam.. ale kilka dni przed slubem nasz chomiś fiknął I teraz, z racji kotkow, nie bedziemy zadnego miec
Renatka, jak tam Milka, a Wy wraz z nią, przeżywacie jej okres dojrzewania?
_________________
anecior Lubię tu być
Dołączyła: 10 Lis 2008 Posty: 259 Skąd: Lublin/Radom
Wysłany: Pon Sie 23, 2010 20:52
A naszym pupilem jest prześliczny dwulatek rasy Syberian Husky;) Lupus;) Bardzo inteligentny pies (za bardzo), chętny do współpracy, silny i wytrzymały. Nie ma w nim agresji więc nie jest psem obronnym. Trenujemy, ścigamy się - nie ma czasu na nudę.
Husky z natury jest psem jednego pana - potrzebny jest mu stanowczy, i równie jak sam pies uparty przewodnik. Ostrożnie dawkuje emocje, czasem próbuje prowadzić i dominować - jednak nie wolno mu na to pozwalać.
Lupus jest jedyny w swoim rodzaju - nasz jest i pozostanie mimo iż jak żaden inny pies potrafi nas wkurzyć i jednocześnie pocieszyć i rozśmieszyć;)
Pies tak jak wspomniałam strasznie inteligentny - czasem mam wrażenie że jak a mnie patrzy to wie o czym myslę;) Wyczuwa emocje, potrafi "mówić", nie szczeka - tak więc jesli ktoś potrzebuje psa strózująco - obronnego to sie zawiedzie. Owszem wygląd Syberiana odstrasza;) Ale to tylko pozory;)
Dlaczego mamy takiego psa???
Bo dzięki niemu uczymy sie każdego dnia cierpliwości i wzajemnej współpracy. Bo przez dyscyplinę związana z treningami mamy ułożony plan dnia, żyjemy zdrowo, chudniemy;););)
Bo przyzwyczajeni że pies zawsze przychodzi, łasi się, śpi z nami - przekonaliśmy sie że okazywane uczucie ze strony psa, który nie zawsze przychodzi, nie tuli sie zawsze i ani razu z nami nie spał jest szczere i pełne przywiązania;)
_________________
Ostatnio zmieniony przez anecior Pon Sie 23, 2010 21:10, w całości zmieniany 1 raz
hihi moje marzenie :)tylko muszę znaleźć jakąś hodowlę (może coś podpowiesz). Podejrzewam, że pies was nauczył tyle samo co wy jego... Ja się swojego wymarzonego pieszczocha doczekać nie mogę
_________________
anecior Lubię tu być
Dołączyła: 10 Lis 2008 Posty: 259 Skąd: Lublin/Radom
Wysłany: Wto Sie 24, 2010 11:38
Nasz jest bez rodowodu, tak więc jak patrzyliśmy na dogi również nie rasowe. Ja osobiście upatrzyłam sobie cane corso italiano, jednak po incydencie z Lupim, gdzie o włos nie stracil wzroku przez tego psa i jego głupiego pana, wybilam sobie to z głowy.
Pies potrafi nauczyć wiele - oczywiście mówię o psie rasowym, nie kundelku. Bo u mnie w rodzinnym domu jest suczka - Sonia, kundelek, która gryzie, szczeka i caly czas się łasi. Zero współpracy.
Kasiek - musicie bardzo przemyśleć decyzję o wzięciu psa o takich gabarytach...
Wiem bo i nam świat przewrócił się do góry nogami od kiedy mamy Lupusa, i pal licho z rasą jaką jest Syberian Husky i zła opinia o nim, ale pies jakby równiez zna swoja wartość, wie na co go stać, instynkt nigdy nie wygasa, prędzej rozpala się z wiekiem.
Piszę żebyście się zastanowili, bo my wychowujemy go sami. 100km od rodziców, w bloku, ale ma wybieg, bo obok jest poligon, gdy my jesteśmy w pracy lub na uczelni on zostaje sam przez co w noym mieszkaniu juz 2 razy malowalismy ścianę. Nie pamiętam kiedy byliśmy gdzies na wakacjach sami. Ile to zlych rzeczy sie słyszy od ludzi, którzy nie lubia psów....
Nie zostaną z nim rodzice, jest jakby naszym wiecznie małym dzieckiem;)
Dlatego też piszę Ci to, bo wiem co znaczy mieć dużego psa z licznymi negatywnymi skłonnościami.
Jednak jesli czujecie się na siłach to popieram, oczywiście poczytajcie co nie co o dogach, porozmawiajcie z kynologami, z weterynarzami i hodowcą z prawdziwego zdarzenia. Ale trzeba podkreślić, że nawet najsilniejsze instynkty można delikatnie stłumić, jeśli pies ma silnego i stanowczego właściciela, który jest jednoczesnie jego największym przyjacielem;)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum