• Announcements

    • Mathie

      Nowa odsłona forum!   11/04/2016

      Od dzisiaj dostępna jest nowa wersja forum. U starych użytkowników może pojawić się problem z hasłem - jak nie będzie działało trzeba go przywrócić. Wszystkie uwagi proszę kierować na adres kontakt@weseleradom.pl
kasiek

No to jesteśmy po...

1,311 posts in this topic

w sobote obudziłam się o czwartej rano z niesamowitym uczuciem... bylo mi na przemian zimno i goraco i bardzo, bardzo niedobrze. serce waliło jakby miało zamiar wyskoczyc mi z piersi i uciec daleko... pomyslałam że dopadł mnie taki konkretny stresior w końcu, na kilka godzin przed Ślubem. a przecież całe przygotowania przebiegały w zasadzie bezstresowo... ale ma szczęście udało mi sie przysnąć jeszcze i okolo ósmej na dobre zaczął się Ten Dzień, chociaż ciągle towarzyszył mi wewnętrzny niepokój. jak się potem okazało przeczucia i tym razem mnie nie zawiodły...

na 10.30 przyszla do mnie fryzjerka polecona przez kolezanke, ujarzmila moje niestworne wlosy. fryzura przetrwała w ogólnym kształcie prawie do poniedziałku :D

potem na 13 makijaż, pani Kasia z salonu BeautyZone pastwiła sie nade mną prawie póltorej godziny, ale efekt przerósł moje oczekiwania.

po powrocie do domu nie pozostało mi nic innego jak tylko poczekać na moją Starszą, a potem na Panów: Młodego i Starszego, którzy mieli przyjechać na 16 z wiązankami.

przy ubieraniu mnie w sukienkę było śmiechu co nie miara, bo Starszej ze zdenerwowania troche ręce się trzęsły i nie mogła mnie biedna pozapinać, a miałam sukienkę na guziczki.

gdy już wyszykowane czekałysmy na naszych Panow, dostalam telefon od Narzeczonego "Kochanie będziemy pózniej, tylko sie nie denerwuj". okazało się że nie ma naszych wiązanek :shock: Pani która przyjmowała nasze zamowienie zmarł ktoś bliski i rzekomo nie przekazała informacji. co z tego że wszystko było zapisane w kalendarzu, widziałam przecież notatki i jak domawiałam bukiet dla Starszej wpis ciągle tam był. a jak Narzeczony zarządał pokazania kalendarza z zamówieniami to w ogóle nie było naszej strony... Babka zrobiła coś na wzór wiązanek, ale mój Ślubny wyrwał stamtąd jeszcze po róży dla nas w alternatywie, bo jemu średnio się podobały.

kwiaciarnia Clivia- nie polecam w całości zero kompetencji

szczerze mówiac zdenerwowałam sie bardzo, mało się nie popłakałam. na szczęście Mama, Starsza i Brat dzielnie mnie wspierali.

Chłopcy oczywiście przyjechali spóznieni, Teściowie już byli. Blogosławieństwo odbyło się w tempie ekspresowym, nawet za bardzo go nie pamiętam. Mama się wzruszyla, Teściowa wyglosila jakaś przemowę, a Teść powiedział tylko "wszystkiego najlepszego". potem szybki wymarsz do Kościola, byliśmy wyprowadzeni przez orkiestrę. poszliśmy w końcu na piechotke, żeby mój przyszly Mąż ochłonął bo nieziemsko był wkurzony.

za to w Kościele czekała na nas bardzo przyjemna niespodzianka-piekny wystroj. Panie Kwiaciarki spisały sie rewelacyjnie, najchętniej zabrałabym te kwiaty ze sobą...

Mszę Ślubną odprawiało czterech znajomych księży mojego Męża, niesamowite to bylo, takie tylko nasze, dla nas i o nas. kazanie wzruszające i śmieszne za razem. nie zamieniłabym tych wrażeń za nic...

życzenia, całusy, kolejne wzruszenia i w końcu znaleźlismy sie na sali

Share this post


Link to post
Share on other sites

widzę że prawie każdej młodej parze cos się po drodzę przytrafia ;) pewnie to dobrze wróży :)) Wiatraczek, gratuluję i opisz jak przyjęcie weselne.

a co do tej Kwiaciarni- to jest ta przy katedrze kolo sklepu z farbami? jelsi tak, to słyszałam nie zbyt dobre opinie o niej od znajomej!

Share this post


Link to post
Share on other sites

o matko, ta kwiaciarnia to jakas PORAZKA!! jak tak mozna! chyba bym ... nie wiem co bym zrobila gdyby mi sie prytrafila taka sytuacja

poprosimy wiecej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to u nas najpierw padało niemalże do 17 :( a i tak od godziny 12 aż do 16.30 nie było światła zarówno w mojej miejscowości, i tam gdzie był nasz domek weselny :) dobrze ze agregaty sie spisały ale w domku fryzjerka która robiła fryzurkę mamie miała nie lada wyzwanie by na sucho wyczynić jej coś na głowie :)))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiatraczek przejście z kwiaciarnią masakra! Byłam tam raz zapytać o cenę wystroju kościoła i mnie zwaliło z nóg.

Teraz czekamy na relację z wesela ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No cóz...co do kwiaciarni to wystarczy przekazac opinie dalej i to bedzie dla nich najwieksza kara za brak kompetencji...Wiadomo nie od dzis ze poczt a pnatoflowa jest najskuteczniejsza reklama...a w tm przypadku ANTY! brak slow. Ludzie, ktorzy nie znaja sie na handlu i obsludze klienta nie powinni sie wogole za takie sprawy brac.

Wiatraczek- dobrze, ze wszystko dobrze sie skonczylo :D

Czekamy na zdjecia :>

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeszcze zdjęć nie mamy, ale jak tylko coś sie ruszy to pewnie że wstawie.

jak będę miała dłuższą chwilkę to przysiądę i podzielę sie z Wami wrażeniami z wesela. na razie remoncik się rozkręca u nas i dostęp do kompa mam ograniczony

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rany, ale bym się wystraszyła jakbym dostała takiego smsa od narzeczonego tym bardziej, że nie było wiadomo o co chodzi. To jak to, nagle zamówienie zniknęło? Musiały te wiązanki zrobić w ekspresowym tempie. Ważne, że wszystko dobrze się skończyło :)

Agagwiazdeczka masz rację, ktoś kiedyś pisał o przebitej oponie w samochodzie albo, że autokar nie przyjechał;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

no mnie nie przyjechał... myślalam że rozszarpie gościa przez telefon. takiego potoku przekleństw to nie zdarzyło mi sie użyc nigdy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
no to u nas najpierw padało niemalże do 17 :( a i tak od godziny 12 aż do 16.30 nie było światła zarówno w mojej miejscowości, i tam gdzie był nasz domek weselny :) dobrze ze agregaty sie spisały ale w domku fryzjerka która robiła fryzurkę mamie miała nie lada wyzwanie by na sucho wyczynić jej coś na głowie :)))

... ale scenariusz bardzo ładnie się ułożył i wszystko odbyło się bez problemów a wesele było świetne!

pozdrawiam Jacek

ps

niebawem podeślę Ci Aniu kilka zdjęć abyś mogła się na forum pochwalić :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • FIRMY VIP

  • Ostatnie posty

    • Mam swoje sprawdzone przepisy kurczak dominuje w daniach, które zwykle robię na co dzień. Część z nich znalazłam w internecie, a niektóre to skarb przekazywany w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Takie przepisy z reguły pozwalają na stworzenie niepowtarzalnego dania, którym każdy mój gość się zachwyca.
    • Też raczej nie kupowałabym ubranek. Ostatnio bratanicy na roczne urodziny kupiłam piękną pościel do łóżeczka https://smyklove.pl/kategoria/posciel-do-lozeczka/  wykonaną ręcznie. Według mnie tego typu prezenty są dobrym pomysłem, bo są nieoczywiste i jednocześnie praktyczne.
    • Ja właśnie mam taki plan, żeby   interesujący park rozrywki dla dzieci Polska . Ostatnio widziałam atrakcyjne miejsce koło Warszawy- Farma Iluzji i dzieci powiedziały, że chcą tam jechać. Chce więc zrobić im niespodziankę i zabrać ich do tego magicznego miejsca. Sama jestem ciekawa jak tam faktycznie jest...
    • A co myślicie o takich spotkaniach sponsoringowanych? Próbowaliście kiedyś spotkać się kiedyś z kimś? Myślałam ostatnio, żeby spróbować czegoś całkiem odmiennego, a widziałam sporo ogłoszeń tutaj  https://www.kaliszak.pl/ogloszenia-towarzyskie-kalisz-sex-sponsoring .
    • My postawiliśmy na nowe i akurat swoje auto kupowaliśmy w Częstochowie w maździe - https://czestochowa.mazda-dealer.pl/ Ale powiem wam, obsługa naprawdę na mega poziomie. Miałem okazję być w innym salonach i nie ma porównania nawet