• Announcements

    • Mathie

      Nowa odsłona forum!   11/04/2016

      Od dzisiaj dostępna jest nowa wersja forum. U starych użytkowników może pojawić się problem z hasłem - jak nie będzie działało trzeba go przywrócić. Wszystkie uwagi proszę kierować na adres kontakt@weseleradom.pl
oligator

U Kowala, Radom, ul. Owalna 12

227 posts in this topic

Miałam wesele u Kowala, sala taka sobie, jedzenie bardzo smaczne , lecz przystawki ubogie, nie ma dobrej wędliny;/ Moim zdaniem cena za wysoka, gdyby nie ten ładny ogród , to wątpię że ktoś chciałby mieć swoje wesele właśnie tam. Paskudne komary , dojazd straszny. Nie ma profesjonalnej obsługi.Gdybym wiedziała że tak to będzie wyglądać, to bym zrezygnowała z tej sali. :evil::evil: nie polecam za mało jedzenia!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz napisać coś więcej na temat obsługi? i ogólnie pogłębić temat jedzenia> Mamy tam wesele i trochę mnie przestraszyła Twoja opinia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A my z mężem ze swojego wesela U Kowala jesteśmy BARDZO ZADOWOLENI i gdybyśmy mieli dokonać ponownego wyboru to na pewno byłaby to ta sala:) Jedzenie naprawdę smaczne i w dużych ilościach (goście mówili, że było nawet za dużo ;). Przeciwko komarom rozpalone były pochodnie, więc jakoś bardzo ich nie odczuliśmy, mimo że tydzień przed weselem był deszczowy. Weselny wieczór i noc były ciepłe, wielu gości korzystało z ogrodu i do tej pory nie dotarły do nas jakieś narzekania z ich strony, wiec chyba tak bardzo życia nie uprzykrzały ;) (ja osobiście to nawet za bardzo nie pamiętam czy komary były). Dojazd... owszem od Młyńskiej przejazdu nie ma, ale od ul. Wośnickiej można przecież normalnie dojechać - my żadnego problemu z tym nie mieliśmy.

Obsługę tez muszę pochwalić, bo robiła wszystko, by goście byli zadowoleni. Naprawdę dbali o to, by każdy miał czyste nakrycie i by niczego na stołach nie brakowało. Poza tym miło się z nimi współpracowało:)

My jak do tej pory zbieramy same pozytywne opinie od naszych gości :)

Uważam, że właściciele naprawdę dołożyli ogromnych starań, byśmy byli zadowoleni i to im się udało :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam sie z opinią POCAHONTAS :)

Mielismy tam wesele 2 lipca i było naprawde udane!!!

Jedzenia było tak duzo,że dania gorące jeszcze zabraliśmy do domu i opczęstowaliśmy pół rodziny,dodam że były naprawde smaczne.

Z obsługi równiez bylismy bardzo zadowoleni bo jak tu nie byc kiedy goście sami do nas przychodzili obsługe zachwalać......

Włascicielka z sali ma własną dekoratorkę która robi kwiaty do wybranej przez nas wiązanki,ja poprosiłam zeby ta pani zrobiła też wiązankę dla nas na stół (za którą w końcu nie musiałam dopłacać)i była naprawde bardzo ładna,wszyscy mysleli że to sztuczne kwiaty są :D

Najwieksze zainteresowanie miał chyba stół z owocami bo dzieci zlizywały czekolade z fontanny :P

Jedyne co nam tego dnia nie dopisało to pogoda niestety :evil:

Nastepne będą na tej sali chrzciny :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

A tak się składa, że moja siostra cioteczna była całkiem niedawno na weselu u kowala. Mówiła, że sala bardzo ładna, otoczenie też, komary tylko troche dały w kość. Dania serwowane chwaliła, że smaczne, ale przystawki to powiedziała, że tragedia. O ilości nie wiem bo nic nie mówiła, mówiła tylko, że były niedobre. Galareta w ogóle nie doprawiana i były jakieś babeczki takie na słono, to powiedziała ze nie była nawet w stanie wyczuc skladnikow takie bylo przemielone i mdle. O obsłudze, też sie nie wypowiadała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Byłam tam na weselu co prawda w 2008 r. ale potwierdzam, że sala jadalna i taneczna są ładne, przestronne, przyjemna okolica. Jedzenie mnie nie zachwyciło, obsługa niezbyt sympatyczna i chyba leniwa bo flaki i rosół goście musieli sobie sami nakładać z waz :/ i z pierogami czy pasztecikami też tak było czyli radźcie sobie kochani sami :) Możliwe jednak że teraz tam się coś pozmieniało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no bez przesady, coraz więcej sal to praktykuje. mnie tam korona nie spadnie jak sama rosół na talerz naleje :) u nas tylko obiad był wydawany na osobnych talerzach, pozostałe dania na półmiskach i jakoś było

Share this post


Link to post
Share on other sites

własnie tez się nad tym zastanawim, czasami jest tak wygodniej bo jeden wiecej drugi mniej a inny wcale nie chce danej zupy :) ale Polacy sa wygodni to tez trzeba stwierdzic wola miec podane do stołu, ja też :D nie ukrywam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

zresztą dlaczego goście mają wyręczać kelnerów ? przecież im się za to płaci i to nie obiad na stołówce ;) ale to tylko moje zdanie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zgadzam się z Wami dziewczyny. Danie ma byc podane gościom na talerzu. Jak ktoś nie ma ochoty nie je, jak ktoś jest głodny prosi o dokładkę :) Moim zdaniem nalewanie sobie samemu to nie jest dobry pomysł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po własnym weselu mogę stwierdzić, że nie było się czego bać :) rosół i flaczki były podane normalnie, poporcjowane, nie w żadnych wazach, więc powyższa dyskusja okazała się zbędna ;) Jedynie pierogi/krokiety do czerwonego barszczu były na półmiskach i jeszcze jedno danie, gdzie były 3 mięska do wyboru (wiadomo, nie każdy musi chcieć spróbować wszystkich). Co do przystawek się nie wypowiem, bo przez całe wesele nie spróbowałam ani jednej, a w domu na razie spróbowałam tylko sałatki i śledzików, ale nikt z gości mi się nie żalił co do jakości, a jeśli chodzi o ilość to mogę powiedzieć, że było tego aż za dużo - mamy zapakowaną całą swoją lodówkę, zamrażarkę, lodówkę teściów też napełniliśmy, dostało się trochę jeszcze mojej babci i moim rodzicom (wyjeżdżali za granicę, więc mieli ograniczoną ilość bagażu). Dużym plusem dla mnie osobiście była zamknięta palarnia (nie musiałam wychodzić na dwór, a było naprawdę strasznie zimno). Parkiet na sali tanecznej w ogóle nie śliski, tak samo płytki. Krzesła rozstawione odpowiednio szeroko, nikt nikogo nie trącał łokciem, chociaż przy większych weselach może być ciaśniej (wiadomo, my mieliśmy 130 osób - minimum na tej sali), z tą akustyką, którą tak właścicielka zachwala to szczera prawda - nic nie buczy, nie ma dziwnego pogłosu itp, a w pokojach na górze nic nie słychać. Obsługa sprawna, pan kelner z naszego stolika był naprawdę super miły i szybko się uwijał, nie wiem jak na innych stołach, ale nikt nie zgłaszał uwag. Można wynająć pana do roznoszenia wódki, kosztuje to 150zł, a ojcowie mają spokój. Ogólnie jesteśmy bardzo zadowoleni, wesele udało się super, ostatni goście wyszli o 8.30, i nikt nas nie wyganiał, chociaż obsługa zaczęła sprzątać (w niedziele były tam chrzciny, więc nic dziwnego), ale nasz stolik zostawili w spokoju :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak dla mnie sala super, bardzo mi się podobała, cały czas trwają prace w ogrodzie i już dziś wygląda świetnie. Naprawdę robi dobre wrażenie. Cena na 2011 rok pani podała około 180 zł. Naprawdę warto zobaczyć.

W MAJU TEGO ROKU NA TEJ SALI MIALAM WESELE :) SALA PO PROSTU SLICZNA ,OBSLUGA ROWNIEZ FAJNA,A OGROD PO PROSTU BAJKA :) WLASCICIELKA POZWOLILA NA SESJE SLUBNA O KTORA PROSILISMY WLASNIE W TYM OGRODZIE;)ZDJECIA WYSZLY WSPANIALE.

ZA TALERZYK PLACILISMY 180 ZL,JEDZENIE BYLO PYCHA:) PO WESELU KAZDY Z GOSCI NIE OMIESZKAL PODZIEKOWAC I POCHWALIC ZE SALA BYLA PRZESLICZNA!!!POLECAM SERDECZNIE

Share this post


Link to post
Share on other sites

bylam na weselu na tej sali w sierpniu:) bardzo ladna, wszystko pieknie, bardzo mila obsluga, osobie uczulonej na orzechy podano porcje bez nich i to z usmiechem. bylo tylko jedno ale... danie z makarnem. wstretne, rozgotowane rozpadajace sie kluchy. takze odradzam tym ktorzy lubia zjesc dobrze przyrzadzony makaron

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

  • FIRMY VIP

  • Ostatnie posty

    • Na większe mrozy w zeszłym roku ubieram buty typu emu (spokojnie, bez emigrującej pięty impreza na basenie ), a w cieplejsze dni biegam w kozakach lub klasycznych czarnych botkach. . W tym roku jednak rezygnuję z emu z uwagi na to, że buty nie są zbyt eleganckie i mam wrażenie, ze podeszwa się wygina na rzecz kozaków, w których jest mi po prostu cieplej. Zerknij sobie do sklepu Pantofelek: https://pantofelek24.pl/ser-pol-2-Kozaki-za-kolano.html W sklepie obecnie mają spore promocje na muszkieterki. Plus dodatkowo masz tam darmowy zwrot, ewentualnie wymianę obuwia jeśli nie bedzie Ci pasowało. 
    • Czy w sklepach w Radomiu pojawiły się już nowe kolekcje butów na jesień i zimę? Gdzie kupię wygodne kozaki? 
    • Wybór sali to już poważna sprawa. Wszystko się od tego zaczyna. Dlatego sporo rodzi się pytań przy wybieraniu sali dla siebie. Ja postanowiłam troszkę na ten temat sobie poczytać i dowiedzieć się na co warto zwrócić uwagę  wybierając salę. No i znalazłam na stronie https://www.wroclawskiportal.pl/sale-weselne-wroclaw-i-okolice-raport-2019/  ciekawe porady. Z pewnością z nimi bliżej wkrótce się zapoznam.
    • Polecam Ci te paski https://diabetyk24.pl/paski-do-glukozy-optium-xido-50-szt Paski wymagaja jedynie niewielkiej kropelki krwi, poza tym wykazują się bardzo dużą dokładnością. Dokładność pomiaru zależy równiez od nakłucia. Nie powinno sie nakłuwac więcej niż raz. Każdy pomiar, powinien być wykonany z nowego nakłucia. Gdy wykonujemy dwa pomiary z jednej kropli krwi, pobrane próbki mogą być niejednorodne, ponieważ w kropli krwi, która pojawia się na powierzchni skóry po jej nakłuciu zachodzą zmiany, mające na celu naprawę uszkodzonej tkanki.
    • Jakie doradzicie dokładne paski do badania poziomu cukru we krwi?