• Announcements

    • Mathie

      Nowa odsłona forum!   11/04/2016

      Od dzisiaj dostępna jest nowa wersja forum. U starych użytkowników może pojawić się problem z hasłem - jak nie będzie działało trzeba go przywrócić. Wszystkie uwagi proszę kierować na adres kontakt@weseleradom.pl

_karolcia_

Members
  • Content count

    359
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by _karolcia_

  1. RUBIKON

    hej, czy był ktoś ostatnio na weselu gdzie grał zespół Rubikon?? Znam ten zespół ale z przed 8 lat a wtedy grali znakomicie i byli najlepszym zespołem jakim znałam. Ciekawa jestem czy nic się nie zminiło czy nadal dobrze grają. Będę wdzięczna za opinie.
  2. Dziecko- poród

    pochłonięta macierzyństwem długo nie wchodziłam do Was na forum ale czas zacząć nadrabiać zaległości Nasz Mikuś ma już 5 i pół miesiąca zleciało niesamowicie szybko, dzień za dniem a Miki rośnie jak na drożdżach Raenatka po raz kolejny gratulacje córeczka cudowna
  3. Wózki dla dzieci

    ja kupowałam wózek na wolanowskiej firmy Anmar na początku byłam bardzo zadowolona ale teraz z biegiem czasu baardzo żałuje jest duży i sprawiam nam coraz więcej problemów choćby jak chcemy pojechać gdzieś samochodem z wózkiem
  4. Foto Julka

    Bo zdjęcia Julka to robi dobre tego nie da sę zaprzeczyć
  5. Dziecko- poród

    I na dodatek nic nie trzeba płacić za taki poród rodzinny w przciwieństwie do szpitala na józefowie :>
  6. Dziecko- poród

    gratulacje Kasiek:) ahh zazdroszcze Wam chociasz bardzo się ciesze że już mojego maluszka mam przy sobie kasiek, mnie też bardzo piersi bolały w sumie to po tym się kapneliśmy że moge być w ciąży bo normalnie nie mogłam się do nich dotknąć i nabrzmiały tak że musiałam większe staniki kupować. Ból przeszedł dopiero około 3-4 miesiąca
  7. Dziecko- poród

    Renata wózek - świetny wybór ahh zazdroszcze Ci tego latania po sklepach i zakupów, tylko nie przesadzaj z ubraniami ja nakupowałam jak głupia ciuszków z większości już wyrósł a miał je na sobie kilka razy
  8. Dziecko- poród

    ella, ja chyba nigdy bym się nie zdecydowała na dziecko gdybym miała się tak przygotowywać, no bo zawsze coś jednak coś się pojawia jakaś przeszkoda że to jeszcze nie ten czas że za mało kasy mamy i nie stać nas na dziecko. My też nie mamy własnego mieszkania, mieszkamy u rodziców a gdy zaszłam w ciąże pracowałam bez umowy w gastronomi i niestety musiałam odejść z pracy. Może nie jest tak jakby się tego chciało ale z pomocą rodziców dajemy rade (nie chodzi tu tylko o finanse ) a mój mały Mikuś jest najlepszym co mi się w życiu udało
  9. Dziecko- poród

    ojej Lizii zazdroszcze Ci pamiętam to uczucie jak mój Mikuś kopał hehe później dopiero będziesz się miała jak już będą większe maleństwa i zaczną kopać mi nie raz łzy się lały jak mały noge w żebro wsadził
  10. Dziecko- poród

    Majka ja mojego Mikołaja też dokarmiałam butelką w szpitalu, w domu dawałam tylko na noc albo gdy piersi mnie już tak bolały że nie wytrzymywałam bo nie raz ze łzami w oczach małego karmiłam, to właśnie od tego dostawiania małego przez cały dzień, ale wkońcu się nauczył ssać, mi się pokarm poprawił i teraz jest w pożądku. Musisz być cierpliwa Jasio napewno nauczy się dobrze ssać z czasem, oby tylko się najadał to będzie dobrze
  11. Dziecko- poród

    ja mam pierwszy miesiąc karmienia za sobą w niedziele pierwszy raz miałam wyjść na uczelnie na cały dzień, w sobote ostro mleczko odciągałam zapasów narobiłam ale niestety nie wytrzymałam długo na uczelni a raczej moje piersi nie wytrzymały musiałam jechać do domu odciągnąć pokarm bo myślałam że mi pękną akurat trafiłam na karmienie, mąż już podgrzewał mleczko więc skorzystałam z okazji i przystawiłam małego do piersi
  12. Dziecko- poród

    A co do laktatora to mi się bardzo przydał dlatego właśnie że na początku nie chciał mi pokarm lecieć i musiałam odciągać żeby udrożnić kanaliki mleczne. Dobra sprawa bo teraz gdy ide na uczelnie lub na zakupy to odciągam raz dwa i nie musze mu dawać sztucznego
  13. Dziecko- poród

    Liziii, napewno dasz rade Ja w ciąży bardzo się bałam że nie będę miała pokarmu, ale na szczęście wszystko jest ok (chociasz pierwszy tydzień miałam problemy bo pokarm nie chciał lecieć i musiałam dokarmiać małego butelką) strasznie się wtedy cułam gdy musiałam dać synkowi sztuczne mleko obwiniałam się że nie moge wykarmić syna i gdyby nie wsparcie męża to depresja gotowa bo już byłam blisko, później okazało się że mały mało przybiera na wadze i lekarz kazał dokarmiać sztucznym mlekiem. Przepisał nam Bebilon comfort nie powiem bo mleko jest naprawde drogie 25zł za opakowanie 400g gdybym tylko tym miała karmić syna to jest to bardzo duży wydatek, ale zawzięłam się, powtarzałam sobie że dam rade że wszystko będzie dobrze, butelke małemu dawałam tylko w skrajnej konieczności i teraz wszystko już jest ok. Nie wyobrażam sobie że mogłabym Mikołajkowi odebrać cycucha on jest przy nim taki szczęśliwy
  14. Dziecko- poród

    Liziii, no to dobrze że nie musisz z niej wyciągać informacji jest dobrym lekarzem poszłam do niej bo ma dobrą opinie a co do usg to dr też mi powiedziała że przysługuje tylko 3 razy mi wyliczyła że będę miała 4 bo z wczesną ciążą do niej trafiłam. Musiałam chodzić prywatnie bo z tamtego gabinetu nie chciała mi dłuższego zwolnienia L4 wypisać
  15. Dziecko- poród

    dr Maj - Bielikow prowadziła moją ciąże nie narzekam na nią chociasz miałam pare strsujących momentów przez nią. Zbyt wylewna w informacjach to nie była zawsze musiałam sama wszystko wyciągać od niej, to co wyczytałam w gazetach i poradnikach to później tylko potwierdzałam u niej, w połowie ciąży musiałam przenieść się na prywatne wizyty do niej myślałam że będzie coś lepiej ale tak samo zawsze mówiła że wszystko jest w pożądku zanim zdązyłam powiedzieć jak się czuje, jak mówiłam że mnie brzuch boli że codziennie mam bóle że skóra mi drętwieje na brzuchu to mówiła że to normalne a później się okazało że łożysko stare że wody płodowe nie takie. No i nigdy nie wiedziałam ile za wizyte weżmie bo za każdym razem inaczej liczyła
  16. Dziecko- poród

    Liziii, zdjecie przepiekne az sie wzruszylam jak czytalam Twoj post o dumie i wogole gratulujr jeszcze raz, to pewnie niesamowite uczucie miec dwoje dzieciaczkow w brzuszku ehh az czasami wspominam czas kiedy i ja dzieciatko w brzuszku nosilam, chociasz teraz juz bym go nie oddala nie schowala spowrotem do brzucha zacalowac mozna takie malenstwo
  17. Dziecko- poród

    Majka ja też sie balam ze nie rozpoznam skurczy i nie bede wiedziala kiedy zacznie sie porod bo przez cala ciaze czesto bolal mnie brzuch i tak tez sie stalo dostalam skurczy i nie wiedzialam czy mam bole jak przez cala ciaze czy moze juz cos zaczyna sie dziac. Zwlaszcza ze tego samego dnia to byl wtorek od rana sprzatalam, tak mnie nalecialo ze caly dom wysprzatalam skonczylam kolo 13 a po 14.00 zauwazylam dziwne bole brzucha na poczatku myslalam ze to moze z przepracowania ale jak zaczely byc coraz czesciej zaczelam mierzyc czas, byly krotkie i regularne ale ja nadal nie chcialam jechac na porodowke bo mowilam wszystkim ze to jeszcze nie to (chyba sama podswiadomie tak chcialam) no ale mąż sie uparl i kolo 19.00 (dopiero!!) dotarlam na porodowke dodam że jeszcze z parkingu przed budynkiem wracalam sie do samochodu no ale jak juz czekalam na lekarza a pielegniarki wypelnialy formalnosci skurcze zaczely byc coraz zadziej, dopiero jak juz bylam na gorze to sie nasilily i zaczale sie na dobre
  18. Dziecko- poród

    z tego co slyszalam od kolezanek rodzacych SN to nacinanie krocza wogole nie boli zreszta pytalam sie poloznej jak to bedzie wygladalo to powiedziala ze podczas skurczu przed parciem nacina i tego sie nie czuje natomiast samoistne pekniecia czuc tzn ja odczulam to bardzo bolesnie.
  19. Tez polecam Da Vinci, ladny wystroj i jedzenie dobre
  20. Dziecko- poród

    ja rodziłam SN i wogóle nie zaluje fakt bolalo no bo musi bolec chociasz jak juz sie zaczynaja bole parte to tak naprawde nie czuje sie bolu tylko zaczynasz przec. Niestety polozna nie zdazyla mnie naciac i strasznie popekalam ten moment czulam bardzo dobrze i bolalo jak cholera, a pozniej jak juz zobaczylam glowke wychodzaca to dostalam takiego pałera ze synek caly wyskoczyl przy nastepny parciu. Jak juz tata przecial pepowine polozyli mi synka na brzuchu tego momentu nie da sie zapomniec, mialam jedynie problem z urodzeniem lozyska bylo juz stare i duze musieli mi instrumentalnie czyscic macice no i potem zszywanie, dostalam znieczulenie miejscowe i przeciwbolowy do kroplowki nie powiem troche bolalo zszywali mi szyjke macicy krocze i przy cewce moczowej. Ale pozniej jak juz przywiezli synka i przewiezli na sale to szybko zapomnialam o bolu, majac przy sobie takie cudenko Tak że dziewczynki wszystko jest do przezycia
  21. Dziecko- poród

    hej dziewczynki, na Tochtermana już nie ma zakazu odwiedzin i porody rodzinne tez juz sa wiem bo 9 marca urodzilismy z mezem syneczka nie bylo problemu z tym zeby maz byl przy porodzie rodzilismy z pojedynczej sali polozna bardzo dobrze sie nami zajmowala bardzo mi pomogla w bolu i wogole w czasie calego porodu
  22. Dziecko- poród

    niestety zakaz odwiedzin nadal obowiazuje a przy tym i porodow rodzinnych nie ma
  23. Dziecko- poród

    Ojej Lizii wielkie gratulacje!! duzo zdrowka dla was:). Coraz wiecej nas tutaj w ciazy i mlodych mam, ja juz niedlugo przejde na druga strone tzn do mlodych mam juz nie moge sie doczekac lada dzien moze sie zaczac
  24. Dziecko- poród

    Na Narutowicza jest jedna sala do porodów rodzinnych i jedna sala ogólna z 3 lozkami porodowymi, maz moze byc przy porodzie jesli sala rodzinna jest wolna i nie trzeba placic, ale niestety w tym momencie na Narutowicza jest wprowadzony zakaz odwiedzin i porodow rodzinnych, nie wiadomo kiedy go odwolaja. Roznie to bywa z tymi pielegniarkami tam bo moja kolezanka rodzila w tamtym roku to sama caly czas opiekowala sie synkiem, natomiast druga kol ktora rodzila w styczniu to przychodzila do niej pielegniarka brala corke do kapania jak plakala to ja zabieraly do uspokojenia i duzo pomagaly wiec juz sama nie wiem, napewno dzidzius jest caly czas przy mamie.
  25. Co potrzebne w szpitalu?

    dziewczyny dobry temat zaczełyście ja moge zaczac rodzic w kazdej chwili i codziennie rozpakowuje i spowrotem pakuje torbe bo juz sama nie wiem co mam tam zabrac i strasznie sie stresuje. Zamierzam rodzic na Narutowicza i mam nadzieje ze mi sie uda