• Ogłoszenia

    • Mathie

      Nowa odsłona forum!   04.11.2016

      Od dzisiaj dostępna jest nowa wersja forum. U starych użytkowników może pojawić się problem z hasłem - jak nie będzie działało trzeba go przywrócić. Wszystkie uwagi proszę kierować na adres kontakt@weseleradom.pl

merr

Użytkownik
  • Zawartość

    498
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Dziecko- poród

    iza16163, mnie wszyscy po kolei odradzaja Radom. Zaczelam sie juz zastanawiac czy nie pojechac rodzic do Rzeszowa. Bo opinie o opiece i traktowaniu tam kobiet ciezarnych sa fatalne. I nie mowie o tym szpitalu, ale generalnie o szpitalach w Radomiu. Mozesz napisac cos wiecej?
  2. 2015

    ania1990, ja bym poprosila obydwie w takiej sytyuacji W USC raczej powinna byc jedna osoba, ale w Kosciele nie wydaje mi sie, zeby ksiadz mial cos przeciwko, zeby obydwie swiadkowaly. A i one zadania weselne podziela miedzy siebie i bedzie im latwiej. Zrob to niestandardowo Co do auta to my tez chcielismy cos wynajac. Ale jak nam krzyczeli po 500-1000zl za auto, zeby nas zawiozlo spod domu na sale weselna, gdzie byl rowniez slub, no to sorry. Do tego jeszcze strojenie auta na wlasny koszt. Stwierdzilismy wiec, ze wydatek absolutnie zbedny, przy tych wszystkich, ktore i tak przy organizacji wesela mnoza sie jak szalone, wiec pojechalismy wlasnym autem. Zeby nie prowadzil Pan Mlody to swiadek byl kierowca. Rano w dzien slubu pojechali odpicowac auto na myjke. Nie chcielismy go zdobic, jedynie chcialam miec wstege na przedniej masce, ale nigdzie nie moglismy dostac, a w koncu i tak o niej zapomnielismy i pojechalismy do slubu niestrojonym autem. I tak wszyscy wiedzieli, ze to my jak zajechalismy, bo nasze auto ma kierownice z prawej strony i zolto-biale tablice. Dzisiaj nie zaluje tej decyzji, bo za 40km jazdy jakbym miala zaplacic ok. 500zl i to po znajomosci to jednak przesada.
  3. Dziecko- poród

    Weronika.M, zatem gratulacje U mnie bylo na odwrot. I wlasciwie dalej jest. Mieso musi byc! Do owocow powoli wracam, choc musze uwazac, bo wciaz wiele z nich wywoluje zgage. Kciukam, zeby juz nie wrocily wymioty. Ja juz jestem w 28tc i u mnie ten etap kiedy nudnosci powracaja jak tylko sie nachyle, wiec staram sie to robic rzadko. A jak cos mi upadnie w domu to psa wolam, zeby mi podal Szczescie on zawsze chetny do pomocy!
  4. Dziecko- poród

    iza16163, zachwalam, nie zachwalam Po prostu jakosc jest na pewno duzo lepsza niz tych z Pepcco. Przede wszystkim bawelna jest lepszej jakosci. Osobiscie kupilam dla swojego syna prawie wszystko w Next. Niektore rzeczy sa powystawowe, niektore maja jakis maly defect (kupuje w pracowniczym skepie bo mam duzo taniej), ale one sie nie wyciagaja. Jedynie co to maja troche inna rozmiarowke i sa wieksze niz normalnie. Ale to akurat na plus, bo troche dluzej dziec je ponosi A z opinii kolezanek, ktore mialy tez dla swoich dzieci ciuszki z next i one mi mowily wlasnie, ze jakosciowo sa dobre, bo sie nie wyciagaja.
  5. Dziecko- poród

    iza16163, tanio jest owszem. Duzo moich znajomych tez tam kupuje. Ale ja znam jakosc i mi ona nie odpowiada po prostu. Moze dlatego, ze pracuje w Next i u nas te ubrania sa duzo lepsze, bo prane i noszone nie wyciagaja sie jak szmaty i nie traca koloru. To decyzja kazdej z nas. Ja kupilam wiekszosc rzeczy jednak dobrej jakosci i unisex to kiedys planuje miec drugie dziecko, wiec nie chce drugi raz wszystkiego kupowac. Ale jesli nie przeszkadza Wam fakt, ze ubrania sa uzywane to polecam te strone: http://ubranet.pl Szczegolnie dla Maluszkow mozna kupic wiele rzeczy w donbrej cenie.
  6. 2015

    ania1990, ode mnie tez szczere gratulacje ciesz sie z bycia zona i nie daj sie stresowi przed weselem!
  7. Dziecko- poród

    Nie no to zrozumiale. Ja zakupy dopiero zaczelam robic ok. 5 msc. Wczesniej nie ma co. W ogole w UK ciaze takruja na powaznie dopiero od 16 tc, wiec wczesniej tez nikomu nie mowilismy o ciazy, wiedzieli tylko rodzice i przyjaciele, bo chcialam chociaz pierwszy skan zrobic. I wlasciwie to dopiero jak bylam w 13 tc bylismy w PL i zrobilam USG prywatnie, jak lekarz powiedzial, ze wszystko jest ok, to dopiero powiedzielismy rodzinie o ciazy. A zakupy poki co robilam tutaj w UK. Pracuje w firmie odziezowej, wiec wszystkie ciuszki biore stad. Nie kupowalam duzo, jedynie pierwsze rozmiary i troche na przyszla zime. Ale np moja mama kupowala w Lidlu ciuszki marki Lupilu. Ponoc jakosciowo sa bardzo dobre. Kocyki i reczniczki zamiawiam w necie, to co mi sie podoba Ale np. wanienke, krzeselko do kapieli (dla mnieekstra wynalazek) i materacyk zamawiam tutaj, bo mama swietne ceny: http://www.agatkaijacek.pl Pieluchy moja ciocia tez kupila wlasnie na tartacznej. Kilka innych akcesoriow tez. Ale ja osobiscie nie polecam ubran z Pepco. Chyba, ze nie zalezy Ci na ich jakosci i masz zamiar po jakims czasie je wyrzucic. Ubranka moze sa i ladne, ale bawelna jakosciowo kiepska i szybko sie wyciagaja. Bynajmniej dla mnie ta jakosc nie jest odpowiednia. Moze dlatego, ze pracuje z ciuchami itd. ale jednak A i jeszcze popatrz sobie tutaj: http://www.pokoikdzieciecy.pl materacyki, lozeczka etc. Wozek zamierzam kupic dopiero w kwietniu w Rzeszowie. Poczatkowo chcialam kupic na olx jakis uzywany, ale bede z dzieckiem duzo podrozowac, wiec potrzebuje miec dobry i nowy fotelik. A kupic wozek 3w1 i do tego nowy fotelik wyjdzie cenowo prawie tak samo jak zestaw 3w1 nowy (mam zamiar przeznaczyc na wozek do 1500zl nie wiecej) i mam juz nawet upatrzony pewien, tylko musze go przetestowac na zywo w jakims sklepie
  8. Dziecko- poród

    malgorzatka1986, dla mnie najgorzej bylo do 13 tc. Mialam mdlosci dzien i noc. Wymiotowalam po nocach, rano nie moglam wstac. Mam chyba ze 4 sickness w pracy z tego tytulu. Nie moglam prawie nic jesc. Po wszystkim mnie mdlilo a smakowalo mi tylko mieso. Po 14 tc to sie unormowalo, ale w moim przypadku nie prawda jest, ze dostalam jakiegos zatrzyku enegrii w II trymestrze. W dalszym ciagu pracuje i moze dlatego tego nie odczuwam. Wrecz zmeczona wiecznie jestem, no ale mam prace fizyczna. Ja juz jestem dalej niz na polmetku. W niedziele zaczynam III trymestr. A co do zakupow to posluchaj kobiet, ktore maja to juz za soba - nie zostawiaj sobie wszystkiego na koniec ciazy, bo latanie po sklepach z wielkim brzuchem i obolalym cialem nie jest niczym przyjemnym. Ja wlasciwie musze kupic jeszcze lozeczko, wozek i kilka drobiazgow do pielegnacji typu szczotka do wlosow, nozyczki do paznokcie, kosmetyki, wanienka etc. Tutaj kupilam mu duzo ubranek, bo mialam mozliwosc u siebie w pracy. A poza tym jak znalazlam na promocji np. laktator, butelki do karmienia, czy smoczki to tez kupilam. Mam nawet kocyk i recznicek juz. Troche kupila tesciowa, troche moja mama, przyjaciolka. I wlasciwie na sam koniec zostal mi wybor wozka i lozeczka. Ale to dopiero jak wroce do PL, czyli po Wielkiejnocy, u mnie juz bedzie polowa 8 msc. I mam nadzieje, ze dam rade
  9. Dziecko- poród

    malgorzatka1986, no to super, ze tak dobrze znosisz ciaze. A w ktorym jestes msc? Ja na poczatku ciazy jadlam tylko mieso i tylko slone. Od warzyw i owocow w ogole mnie odrzucilo. Od slodyczy na poczatku tez. Za to wszelakie fast food i mieso smakowaly mi wyjatkowo. Potrafilam meza wygonic do sklepu polskiego po kielbase bo chcialam jesc koniecznie mocna pachnaca kielbase. Na szczescie w II trymestrze mi to minelo. Teraz jem bardziej zroznicowanie, ale od owocow dalej stronie. Moze nie dlatego, ze nie moge ich jesc, ale mam po nich straszna zgage. Chociaz ostatnio wypilam sok jablkowy i nic mi nie bylo. Sprobuje jeszcze ze swiezymy jablkami. Moze chociaz te powroca do mojego jadlospisu. Chociaz w moim przypadku to juz niedlugo. Ja cwicze pilates dla ciezarnych. 4 razy w tyg. po 40 minut. Bywaja takie dni, ze nie daje rady nawet reka machnac, bo to boli, tamto boli (najgorzej bola mnie posladki jak duzo chodze albo nadzwigam sie w pracy). Ale generalnie staram sie trzymac cwiczen chociaz te 3 razy w tyg. A o tym, ze jestem w ciazy prawie w ogole nie mysle, zyje normalnie, tylko czasami musze przystopowac, pamietac, ze mam nie dzwigac, nie chodzic za duzo, bo juz mi puchna nogi, no i musialam sciagnac obraczke, bo palce mi okropnie popuchly juz na poczatku 5go miesiaca. Pracowac bede do konca 32 tc, czyli wlasciwie to konca 7 msc. No i staram sie nad soba nie rozczulac tylko dlatego, ze jestem ciezarna
  10. Sprawdzian miłości narzeczeńskiej?

    siedmil, moze sobie myslec co chce, ale poki mi tego nie zakomunikuje, to ja nie mam pojecia o czym ona mysli. Wrozka nie jestem, w myslach nie czytam, a i domyslac sie nie mam zamiaru. Dalej mowie do niej na Pani. A poki ona tematu nie poruszy, dla mnie on w ogole nie istnieje A to, ze jest mama mojego meza wcale nie oznacza, ze moja. Mama to kobieta, ktora mnie urodzila i wychowala. A nie obca, z ktora rozmawiam z grzecznosci...
  11. Dziecko- poród

    malgorzatka1986, i jak dalas rade zmienic swoja diete? Bo ja absolutnie Za kilka dni zacznie mi sie juz 7 msc ciazy, a po wiekoszosci owocow mam taka zgage! Zjadlam tylko wlasciwie jagody, maliny, winogron i mandarynki. Z mrozonymi i przetworzonymi idzie mi lepiej, ale nawet sokow owocowych pic nie moge. Tylko woda, woda, woda i czasami jakas herbata
  12. 2015

    agnieszka90, u mnie fryzjerka byla godzine przed make-upem. Obie panie mialy do zrobienia 4. z Tym, ze ja bylam na koncu - i tu i tu. I bez problemu zdarzylysmy. Pierwsza pani przyjechala na 11, druga na 12. O 15 siedzialysmy juz gotowe ze swiadkowa, a mamy juz pojechaly na sale. Takze jesli nic nie kombinujesz, a panie nie maja nic przeciwko, zeby jedna pracowala obok drugiej (u nas czesanie bylo w kuchni, a malowanie w jednym z pokoi) to bez problemu zdarzycie.
  13. 2015

    agadam, mielismy identyczne Tylko tekst inny z inna czcionka. I u nas jeszcze byla do tego wkladka. Takie same pozniej domowilam winietki na stol. Bardzo klasyczne i proste. A jednoczesnie eleganckie.
  14. 2015

    No racja, ze nie ma co przeginac i kazdemu z osobna dziekowac. Gdyby tak mialo byc to tez pewnie by mi zeszlo godzine, bo nam tyle osob pomagalo w przygotowaniu do wesela, ze szok. Ale swiadkom sie nalezalo jak malo komu. Moja swiadkowa zrobila prawie cala robote za mnie, a swiadek byl jak dobry duch wesela. Wszystko wzial na siebie i o nic sie nie musielismy martwic. Podziekowania dla nich nie trwaly dluzej niz 5 minut. Powiedzialam doslownie 4 zdania, potem puscili piosenke. A widzialam, ze i jedno i drugie bylo wzruszone. Natomiast na podziekowanie dla rodzicow nie mielismy przygotowane nic, w sensie zadnego przemowienia, ani nic. Maz po prostu wzial mikrofon do reki i powiedzial to, co mu siedzialo na sercu. Mamy plakaly obydwie. Mojemu tacie szklily sie oczy (a nie widzialam go nigdy placzacego), wszyscy pozniej podchodzili do meza i mowili, ze swietnie to zrobil. A wodzirej powiedzial, ze od 60 wesel wstecz nie slyszal tak wzruszajacych podziekowan. Te, lacznie z piosenka, tancem i wreczaniem prezentow tez nie trwaly wiecej jak 7-10 minunt. Uwazam, ze warto ich nagrodzic za caly ten trud. Ale jak we wszystkim trzeba zachowac umiar. Najwazniejsze, zeby rodzice nie czuli sie skrepowani i nie robic nic na sile.
  15. 2015

    agnieszka90, my nie robilismy tanca w kolko. Tanczylismy parami. Ja z moim tata, maz ze swoja mama, a tesc porwal moja mame. Wlasciwie to nawet bardziej sie kolysalismy, bo ja wybralam dla nich nietypowy utwor, ktory wlasciwie zawiera w sobie wszystko co chcialam powiedziec: Swietnie uniknelismy wiec tanca jak w przedszkolu. Mamy plakaly. Nawet moj tata sie wzruszyl ta piosenka. W prezencie dalismy im swoje zdjecie - my + nasz piesek. W formacie 54x70cm. Wywolane na wzor obrazu na plotnie. Rodzice byli zadowoleni, lepsze to niz zwyczajne kwiaty, ktore i tak wyladowalyby w koszu... A dziekowalismy jeszcze naszym swiadkom. Zadedykowalismy im piosenke Boguslawa Meca - Przyjaciele po to sa. I tak samo - ja porwalam do tanca mojego brata (starszego), a maz nasza przyjaciolke (starsza). Podziekowalismy im tak samo jak rodzicom, tylko nie dawalismy prezentow. Swiadkowa nam sie poplakala. A moja ciocia az z sali wyszla, bo powiedzialam, ze te wyjatkowo piosenke dedykuje wyjatkowym ludziom - mojemu ukochanemub bratu, ktory znaczy dla mnie wiecej niz jest w stanie sobie wyobrazic oraz naszej przyjaciolce, za ktora bez wahania oddam zycie. I wydaje mi sie, ze nic wiecej im nie trzeba bylo.